Komplet publiczności na hicie w Krakowie
Około 15 tysięcy kibiców zobaczy sobotni (godzina 18) mecz 27. kolejki ekstraklasy, w którym trzecia Cracovia zmierzy się z liderem - Legią Warszawa.
Takiego zainteresowania meczem przy ulicy Kałuży nie było od dawna. Cracovia po raz pierwszy od niepamiętnych czasów ma szansę na zakwalifikowanie się do europejskich pucharów, a nawet może celować w mistrzostwo Polski. W kasach na spotkanie z liderem ekstraklasy zostało już niewiele biletów i w dniu meczu może już ich nie być.
Kibice ciągną na stadion nie tylko z powodu dobre gry drużyny Jacka Zielińskiego i przyjazdu renomowanego przeciwnika. Sobotnie starcie będzie setnym meczem na przebudowanym obiekcie. Klub i organizacje kibicowskie szykują specjalną oprawę. Na trybunach pojawi się 1906 flag, symbolizujących rok powstania Cracovii.
– W tym roku możemy grać ze wszystkimi drużynami jak równy z równym. Myślę, że Legia wie, że nie przyjeżdża do Krakowa po łatwe zwycięstwo – mówi napastnik Pasów Erik Jendriszek.