Komunikacja miejska dla uczniów za 20 zł rocznie

Radny Platformy Obywatelskiej Dominik Jaśkowiec proponuje, by uczniowie krakowskich szkół podstawowych i gimnazjalnych płacili 20 złotych za  bilet komunikacji miejskiej obowiązujący w rok szkolny.  Dzieci mogłyby z niego korzystać w I strefie biletowej, na jednej lub dwóch liniach dziennych.

Projekt ten można odczytywać jako odpowiedź na propozycję radnych Prawa i Sprawiedliwości, którzy przekonują do ufundowania darmowych przejazdów dla wszystkich uczniów szkół podstawowych w Krakowie.

Jednak autor koncepcji twierdzi inaczej. – To alternatywna propozycja. PiS chce, by uczniowie podróżowali za darmo, a za to musi zapłacić podatnik.  Nie chcemy finansować wizyt dzieci np. u cioci. To rozdawnictwo – argumentuje Jaśkowiec.

Również sami rodzice wnioskowali o zmiany w projekcie.  – Część rodziców jednak zwróciła uwagę, że dojazd do gimnazjów jest większym problemem. Podstawówki są zazwyczaj blisko miejsc zamieszkania dzieci. Stąd inna propozycja i preferencyjne finansowanie dojazdu do szkół – uważa samorządowiec.

Ubytek, a nie koszt

Dominik Jaśkowiec wstępnie wyliczy, ile z budżetu na komunikację miejską musiałoby rocznie zostać przeznaczone na tego typu udogodnienia. – Jest to ok. 5 mln złotych. Stać nas na to, jest to jedynie ubytek. A z drugiej strony, będzie to duże wsparcie dla rodzin – dodaje radny.

Klub radnych PO powinien poprzeć inicjatywę Jaśkowca. Jak sam mówi, pomysł ten wpisuje się we wcześniejsze działania jego kolegów, którzy pracowali już nad biletami dla osób bezrobotnych. – Idziemy w takim kierunku, by oferować konkretną pomoc, a nie rozdawać pieniądze – podkreśla Dominik Jaśkowiec.

– Ustalanie do tej pory było takie, że od września za darmo komunikacją miejską mieli poruszać się uczniowie szkół podstawowych i zagwarantowano pieniądze na ten cel. To jest nowy projekt i będzie analizowany przez ZIKiT oraz przedyskutowany przez radnych miejskich – komentuje Monika Chylaszek, rzecznik prasowy prezydenta Jacka Majchrowskiego.