Konflikt interesów przy przetargu na ŚDM 2016. Sprawa już w CBA
W ZIKiT mogło dojść do konfliktu interesów podczas organizacji przetargu. Z kontroli w miejskiej jednostce wynika, że przetarg na opracowanie organizacji transportu podczas ŚDM 2016 wygrał podmiot, którego członkowie, będąc urzędnikami, zasiadali w komisji konkursowej. Na dodatek, pracując w ZIKiT, stworzyli wymogi formalne i techniczne. Sprawa jest już w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym - dowiedział się portal LoveKraków.pl.
Jako pierwsi poinformowaliśmy o tym, że przetarg na opracowanie zasad organizacji ruchu i funkcjonowania komunikacji miejskiej podczas Światowych Dni Młodzieży w 2016 roku wygrał krakowski oddział Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji RP. Podaliśmy, że w skład zarządu wchodzi pracownik ZIKiT oraz wiceprezes MPK.
Poszło o 598 tysięcy złotych
Michał Pyclik, rzecznik ZIKiT, pod koniec października tłumaczył, że urzędnicy będą analizować, czy wszystkie wymogi formalne i prawne zostały dopełnione. Po trzech tygodniach badania doszli do wniosku, że nie będą podpisywać zlecenia za 598 tysięcy złotych dla SITK. Jako powód podali brak bezstronności i obiektywizmu osób mających wykonać pracę na rzecz miejskiej jednostki.
W oficjalnym piśmie sprzed czterech dni, dyrekcja ZIKiT przedstawia argumenty, dlaczego dyrektor Marcin Korusiewicz musiał unieważnić rozstrzygnięcie przetargu. Z dokumentów wynika, że mogło dojść do konfliktu interesów.
Kontrola ZIKiT
Sprawa jest bardzo poważna. Kontrola w Zarządzie Infrastruktury Komunalnej i Transportu wykryła, że w skład komisji konkursowej zasiadali członkowie stowarzyszenia, które wygrało przetarg. „Członkowie komisji, którzy są także członkami Stowarzyszenia (SITK – przy. red.) przygotowywali opis przedmiotu zamówienia, a razem z innymi członkami komisji opracowali specyfikację istotnych warunków zamówienia” – czytamy w dokumentach ZIKiT.
Wynika z tego, że urzędnicy, którzy przygotowywali cały przetarg (m. in. wymogi formalne oraz wymogi techniczne), a także uczestniczyli w wyborze podmiotu mającego dostać pracę od ZIKiT, byli jednocześnie członkami stowarzyszenia prowadzącego działalność gospodarczą.
Sprawą zajmie się CBA
Według naszych informacji, sprawie przyglądają się funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Na dniach mają zażądać od dyrektora ZIKiT przesłania wszystkich dokumentów związanych z przygotowaniem przetargu oraz przebiegu prac komisji konkursowej.