Konie męczą się w upale na rynku

Wysokie temperatury doskwierają nie tylko ludziom. Upały dają się we znaki także zwierzętom. Szczególnie są one męczące dla koni stojących na krakowskim rynku.

Żar leje się z nieba, płyta rynku jest nagrzana, ale konie dalej stoją na słońcu. Przepisy mówią jasno, że gdy temperatura przekroczy 28 stopni Celsjusza w cieniu, dorożkarzy obowiązuje zakaz postoju pojazdów zaprzęgowych na Rynku Głównym, Małym Rynku i placu Szczepańskim w godzinach 13-17. Mogą wtedy oni korzystać z postojów zastępczych, które znajdują się na alejce Plant przy ul. Podzamcze oraz przy ul. Mikołajskiej obok Bazyliki Mariackiej. Postoje mogą się również odbywać poza wyznaczonymi godzinami bez względu na temperaturę powietrza, którą wskazuje termometr zainstalowany na ścianie Sukiennic.

Z dorożkarzami są zawierane umowy. Zgodnie z ich zapisami konie powinny pracować na zmiany około 12-15 dni w miesiącu. Każde ze zwierząt jest zaczipowane oraz posiada tzw. paszport z wpisem potwierdzającym aktualne badania lekarsko-weterynaryjne, które są ważne przez cały rok. Zgodnie z przepisami można zaprzęgać tylko zdrowe, dobrze odżywione i sprawnie fizyczne zwierzęta, które ukończyły 5 lat.

Nowoczesne sposoby mierzenia temperatury

Do mierzenia temperatury powietrza zainstalowany jest specjalny termometr na ścianie Sukiennic. Jednakże nie jest on do końca precyzyjny, gdyż nie mierzy wilgotności powietrza i innych ważnych czynników. Z tego powodu UMK wraz z Uniwersytetem Rolniczym już od roku stosuje nowoczesne urządzenie pomiarowe (miernik mikroklimatu – WBGT), które ma pomóc w określeniu optymalnych warunków atmosferycznych dla koni.

− W trakcie pomiarów brana jest pod uwagę wilgotność powietrza oraz inne czynniki, jak natężenie promieniowania słonecznego. Badania są przeprowadzane bardzo precyzyjnie przez Uniwersytet Rolniczy w Krakowie. W tym roku będą one poszerzone o badania koni nie tylko na krakowskim rynku, ale również pracy koni na wsiach. Ma to wspomóc działalność na rzecz zwierząt – informuje Maciej Głód z Wydziału Kształtowania Środowiska UMK. Urządzenie zostało zakupione ze środków miasta (koszt około 8 tysięcy złotych), by pomóc w ustaleniu nowych zasad przebywania koni na krakowskim rynku.

Historia może się powtórzyć

Jeżeli dorożkarze nie dostosują się do prawa, historia sprzed dwóch lat może się powtórzyć. Przypomnijmy, że w kwietniu 2012 roku przy ulicy Powstańców w Krakowie koń nie wytrzymał wysokiej temperatury i przewrócił się. Zwierzę woziło turystów w największym upale przez prawie sześć godzin. Konia z udarem słonecznym ratowali weterynarze, strażacy i policjanci. Akcja ratunkowa trwała ponad 5 godzin, jednak konia nie odratowano.

Kary coraz surowsze

Straż miejska w upalne dni stara się przeprowadzać regularne kontrole. Sprawdza czy dorożkarze stosują się do ustalonych godzin postojów. Jeżeli nie będą ich przestrzegać, mogą być na nich nałożone kary finansowe. Znęcanie się nad zwierzętami jest surowo karane. Za takie działania sąd może wymierzyć karę do dwóch lat ograniczenia bądź pozbawienia wolności. Za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem można trafić do więzienia nawet na trzy lata. Ponadto osoba, która dopuściła się znęcania nad zwierzęciem, może stracić prawo do jego posiadania na czas od roku do 10 lat.