Koniec impasu w Czyżynach

Rada Dzielnicy XIV Czyżyny ma od piątku nowego przewodniczącego, którym został Marek Ziemiański. W najbliższym czasie radni muszą jeszcze podjąć decyzję o wyborze członków zarządu i przewodniczących komisji – to one pokażą, czy rada poradziła sobie z konfliktem w swoich szeregach.

Jeden kandydat z wyraźną większością

Jest szansa, że na dwa i pół miesiąca po wyborach rada dzielnicy w Czyżynach rozpocznie merytoryczną pracę. Ostatnie tygodnie upłynęły głównie pod znakiem sporów personalnych. Wybrany 16 listopada Łukasz Cieślik po tygodniu zrezygnował z kierowania dzielnicą, tłumacząc tę decyzję naciskami politycznymi uniemożliwiającymi mu konstruktywne działanie.

Na piątkowej sesji radni ponownie zajęli się wyborem przewodniczącego. Tym razem o tę funkcję ubiegał się jeden kandydat: Marek Ziemiański, członek zarządu rady w poprzedniej kadencji. W 21-osobowej radzie uzyskał 17 głosów.

Czy będzie już spokojnie?

Teraz bardzo wiele zależy od tego, czy radni będą w stanie znaleźć porozumienie w sprawie wyboru członków zarządu i przewodniczących komisji. Dopiero wtedy rada będzie mogła podejmować decyzje dotyczące problemów dzielnicy.

– Jestem optymistycznie nastawiony, sprawy idą w dobrym kierunku – ocenia tę perspektywę nowy przewodniczący, a dotychczasowy spór wewnątrz rady porównuje do konfliktów w związku. – Partnerzy mają czasem odmienne zdania, co prowadzi do nieporozumień i kłótni, ale taka awantura często oczyszcza atmosferę. Analogicznie było w przypadku rady – mówi.

Ziemiański podkreśla, że jednostka musi jak najszybciej zająć się podejmowaniem bieżących merytorycznych uchwał. Zapytany o plan działania w tej kadencji deklaruje, że chce kontynuować politykę poprzedników. Dodaje przy tym, że zależy mu na szerokim współdziałaniu, co oznacza zaangażowanie w większym stopniu wszystkich radnych.