Koniec sporu w schronisku. Wywalczyli podwyżki, skrytykowali prezydenta
Domagali się podwyżek
Pracownicy Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie chcieli zarabiać więcej.
Końcem ubiegłego roku pisaliśmy, że chodzi o podwyżkę w kwocie 1200 zł netto.
Władze Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami komentowały, że byłoby to znaczące obciążenie dla budżetu, co z kolei mogłoby negatywnie odbić się na czworonogach.
Początkiem ubiegłego roku przy schronisku został powołany związek zawodowy.
Zrzeszyli się w nim pracownicy, którzy domagali się lepszych płac i bardziej komfortowych warunków pracy. Wyjaśniali nam, że czują się zbyt obciążeni obowiązkami.
Mediacje były poufne
Końcem kwietnia głos w tej sprawie zabrała Katarzyna Turzańska-Szacoń, prezeska Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, które zajmuje się prowadzeniem schroniska.
– Spór nie uległ jeszcze zakończeniu, co wiąże się z przedłużającymi się mediacjami. Ich przedmiotem są zarówno kwestie płacowe, jak i organizacyjne – twierdziła w rozmowie z LoveKraków.pl.
– Mediacje są objęte poufnością, zatem nie mogę zdradzać szczegółów. Natomiast myślę, że co do kwoty doszliśmy do porozumienia – dodawała.
Nasza rozmówczyni wskazywała jednocześnie, że postulaty nie kończą się na kwestiach płacowych. Dotyczyły też zapewnienia niezmiennej liczby pracowników w schronisku.
– Z różnych względów nie możemy się na to do końca zgodzić. Liczba potrzebnych pracowników jest uwarunkowana tym, ile mamy w schronisku w danym momencie zwierząt – dodawała prezeska KTOZ-u.
Doszło do porozumienia
W ostatnich dniach komisja zakładowa poinformowała, że spór zakończył się porozumieniem stron.
– Każdy pracownik otrzyma podwyżkę w wysokości 350 zł netto – przekazano w komunikacie.
Komisja dodaje, że wypłacone zostanie również wyrównanie po 350 zł za każdy miesiąc od stycznia tego roku.
Porozumienie dotyczy też liczby osób zatrudnionych w schronisku.
– Zarząd KTOZ-u oficjalnie zadeklarował dążenie do utrzymania zatrudnienia na poszczególnych stanowiskach: 32 pielęgniarzy zwierząt, 8 lekarzy weterynarii, 7 techników weterynarii – czytamy w komunikacie.
Krytykują prezydenta Krakowa
Jednocześnie przedstawiciele komisji skrytykowali prezydenta Krakowa, który niedawno przyszedł do schroniska.
Zdjęcia z wizyty pojawiły się w mediach społecznościowych Aleksandra Miszalskiego. Zapowiedział on przy okazji, że w schronisku powstanie nowy pawilon dla psów.
– Przez cały czas trwania sporu był pan głuchy na nasze apele o pomoc. Ani razu nie otrzymaliśmy od pana wsparcia – podkreślono w komunikacie.
– Nie było zainteresowania dramatyczną sytuacją pracowników, fatalnymi warunkami zatrudnienia ani patologicznym systemem wynagrodzeń, w którym od lat stosuje się premie uznaniowe służące wyrównywaniu pensji do płacy minimalnej i wywieraniu presji na pracownikach – dodali przedstawiciele komisji.
– Dziś mówi pan o „wrażliwości” i „godnych warunkach życia zwierząt”. Proszę pamiętać, że żaden nowy pawilon, żaden remont i żadna modernizacja nie poprawią realnie losu zwierząt, jeśli dalej ignorowani będą ludzie, którzy codziennie karmią je, leczą, sprzątają po nich, wyprowadzają i ratują ich życie – podkreślili.
– Schronisko to nie kampania wizerunkowa. To ciężka, odpowiedzialna i wyczerpująca praca ludzi, których przez lata pozostawiano bez wsparcia – czytamy dalej.
Była kontrola
Przypomnijmy, że urzędnicy prezydenta Aleksandra Miszalskiego poprosili Okręgowy Inspektorat Pracy w Krakowie o przeprowadzenie kontroli w schronisku.
Katarzyna Turzańska-Szacoń poinformowała nas, że inspektorzy zakończyli już swoje działania:
Miesiąc temu poprosiliśmy Okręgowy Inspektorat Pracy w Krakowie o oficjalną informację, jak zakończyła się kontrola. Do momentu publikacji tego artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
W sprawę angażowała się też powołana przez Aleksandra Miszalskiego miejska rzeczniczka ds. zwierząt Sabina Janeczko.
1 kwietnia tego roku informowała:
„Odbyłam wizytę w krakowskim schronisku dla bezdomnych zwierząt. Spotkałam się z przedstawicielami zarządu KTOZ, kierownictwem schroniska, przedstawicielem wolontariuszy oraz przedstawicielem związku zawodowego.
Rozmowy były owocne i pozwoliły na wypracowanie kierunków dalszej współpracy, lepsze zrozumienie bieżących potrzeb oraz wskazanie konkretnych działań, które przyczynią się do poprawy warunków zwierząt i funkcjonowania schroniska”.