Koniec sporu w schronisku. Wywalczyli podwyżki, skrytykowali prezydenta

Walczący o podwyżki poinformowali, że zakończył się spór zbiorowy w schronisku dla bezdomnych zwierząt. Jednocześnie skrytykowali Aleksandra Miszalskiego.

Domagali się podwyżek

Pracownicy Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Krakowie chcieli zarabiać więcej.

Końcem ubiegłego roku pisaliśmy, że chodzi o podwyżkę w kwocie 1200 zł netto.

Władze Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami komentowały, że byłoby to znaczące obciążenie dla budżetu, co z kolei mogłoby negatywnie odbić się na czworonogach.

Początkiem ubiegłego roku przy schronisku został powołany związek zawodowy.

Zrzeszyli się w nim pracownicy, którzy domagali się lepszych płac i bardziej komfortowych warunków pracy. Wyjaśniali nam, że czują się zbyt obciążeni obowiązkami.

Schronisko dla bezdomnych zwierząt
Schronisko dla bezdomnych zwierząt
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Mediacje były poufne

Końcem kwietnia głos w tej sprawie zabrała Katarzyna Turzańska-Szacoń, prezeska Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, które zajmuje się prowadzeniem schroniska.

– Spór nie uległ jeszcze zakończeniu, co wiąże się z przedłużającymi się mediacjami. Ich przedmiotem są zarówno kwestie płacowe, jak i organizacyjne – twierdziła w rozmowie z LoveKraków.pl.

Mediacje są objęte poufnością, zatem nie mogę zdradzać szczegółów. Natomiast myślę, że co do kwoty doszliśmy do porozumienia – dodawała.

Nasza rozmówczyni wskazywała jednocześnie, że postulaty nie kończą się na kwestiach płacowych. Dotyczyły też zapewnienia niezmiennej liczby pracowników w schronisku.

Z różnych względów nie możemy się na to do końca zgodzić. Liczba potrzebnych pracowników jest uwarunkowana tym, ile mamy w schronisku w danym momencie zwierząt – dodawała prezeska KTOZ-u.

Doszło do porozumienia

W ostatnich dniach komisja zakładowa poinformowała, że spór zakończył się porozumieniem stron.

Każdy pracownik otrzyma podwyżkę w wysokości 350 zł netto – przekazano w komunikacie.

Komisja dodaje, że wypłacone zostanie również wyrównanie po 350 zł za każdy miesiąc od stycznia tego roku.

Porozumienie dotyczy też liczby osób zatrudnionych w schronisku.

Zarząd KTOZ-u oficjalnie zadeklarował dążenie do utrzymania zatrudnienia na poszczególnych stanowiskach: 32 pielęgniarzy zwierząt, 8 lekarzy weterynarii, 7 techników weterynarii – czytamy w komunikacie.

Krytykują prezydenta Krakowa

Jednocześnie przedstawiciele komisji skrytykowali prezydenta Krakowa, który niedawno przyszedł do schroniska.

Zdjęcia z wizyty pojawiły się w mediach społecznościowych Aleksandra Miszalskiego. Zapowiedział on przy okazji, że w schronisku powstanie nowy pawilon dla psów.

Łatwo jest pojawić się w schronisku z kamerami i robić sobie zdjęcia z psami pięć dni po zakończeniu trwającego ponad pół roku sporu zbiorowego. Znacznie trudniej było przez te wszystkie miesiące zainteresować się losem ludzi, którzy codziennie pracują w tym miejscu i walczą o godne warunki zarówno dla zwierząt, jak i dla pracowników.
Komisja zakładowa

Przez cały czas trwania sporu był pan głuchy na nasze apele o pomoc. Ani razu nie otrzymaliśmy od pana wsparcia – podkreślono w komunikacie.

– Nie było zainteresowania dramatyczną sytuacją pracowników, fatalnymi warunkami zatrudnienia ani patologicznym systemem wynagrodzeń, w którym od lat stosuje się premie uznaniowe służące wyrównywaniu pensji do płacy minimalnej i wywieraniu presji na pracownikach – dodali przedstawiciele komisji.

Dziś mówi pan o „wrażliwości” i „godnych warunkach życia zwierząt”. Proszę pamiętać, że żaden nowy pawilon, żaden remont i żadna modernizacja nie poprawią realnie losu zwierząt, jeśli dalej ignorowani będą ludzie, którzy codziennie karmią je, leczą, sprzątają po nich, wyprowadzają i ratują ich życie – podkreślili.

Schronisko dla bezdomnych zwierząt
Schronisko dla bezdomnych zwierząt
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Schronisko to nie kampania wizerunkowa. To ciężka, odpowiedzialna i wyczerpująca praca ludzi, których przez lata pozostawiano bez wsparcia – czytamy dalej.

Była kontrola

Przypomnijmy, że urzędnicy prezydenta Aleksandra Miszalskiego poprosili Okręgowy Inspektorat Pracy w Krakowie o przeprowadzenie kontroli w schronisku.

Katarzyna Turzańska-Szacoń poinformowała nas, że inspektorzy zakończyli już swoje działania:

Stwierdzono pewne uchybienia w zakresie czasu pracy, zwłaszcza lekarzy. Uznając zasadność tych zarzutów, zmieniliśmy grafik. Pracowali nieco za dużo. Czasami był to ich wybór, nie do końca skonsultowany z kierownikiem lecznicy.

Miesiąc temu poprosiliśmy Okręgowy Inspektorat Pracy w Krakowie o oficjalną informację, jak zakończyła się kontrola. Do momentu publikacji tego artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

W sprawę angażowała się też powołana przez Aleksandra Miszalskiego miejska rzeczniczka ds. zwierząt Sabina Janeczko.

1 kwietnia tego roku informowała: 

Odbyłam wizytę w krakowskim schronisku dla bezdomnych zwierząt. Spotkałam się z przedstawicielami zarządu KTOZ, kierownictwem schroniska, przedstawicielem wolontariuszy oraz przedstawicielem związku zawodowego.

Rozmowy były owocne i pozwoliły na wypracowanie kierunków dalszej współpracy, lepsze zrozumienie bieżących potrzeb oraz wskazanie konkretnych działań, które przyczynią się do poprawy warunków zwierząt i funkcjonowania schroniska”.