Koniec sprawy patostreamera. Sąd skazał go na rok więzienia

Jakub W. dobrowolnie poddał się karze. Sprawa dotyczyła m.in. przestępstw przeciwko wolności seksualnej.

Trzy pokrzywdzone osoby

To była głośna sprawa. W połowie ubiegłego roku Jakub W., znany w internecie jako ajemge 1, został zatrzymany przez krakowską policję.

Prokuratura przedstawiła patostreamerowi zarzuty dotyczące m.in. przestępstw o charakterze seksualnym. Mowa była również o bezprawnym rozpowszechnianiu wizerunku.

Cała sytuacja zakończyła się aktem oskarżenia, który początkiem tego roku śledczy skierowali do krakowskiego sądu.

Prokuratura ustaliła trzy pokrzywdzone osoby.

Sprawa dotyczyła przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajowości – podają krótko śledczy z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Akta
Akta
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Rok bezwzględnego więzienia

Przypomnijmy, że mężczyzna prowadził transmisje z wynajmowanego mieszkania w Krakowie.

Przychodziły tam młode osoby, najczęściej zaproszone przez fałszywe konta na Tinderze. Wiele osób, dowiedziawszy się na wejściu o streamie, natychmiast wychodziło z lokalu” – podawała Niezależna.pl.

„Ale były także takie, które zostały, spożywały alkohol, a później mogły jedynie żałować tego, co trafiło do sieci. Koniec końców: transmisjami zainteresowały się organy ścigania” – informowali dziennikarze.

Jakub W. przyznał się do części czynów, a ostatecznie złożył nawet wniosek o dobrowolne poddanie się karze za zarzucane mu przestępstwa.

Sprawa zakończyła się w ostatnich dniach. Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, sąd przychylił się do propozycji, jaką mężczyzna ustalił z prokuraturą, i 21 maja zatwierdził wyrok.

Zgodnie z nim kara dla Jakuba W. to m.in. rok bezwzględnego więzienia oraz grzywna w wysokości 12 tys. zł.

Sąd orzekł, że skazany wykorzystywał w celach seksualnych odurzenie alkoholem, marihuaną i lekami, a także psychiczną bezradność pokrzywdzonych.