Koniec wpisywania numeru rejestracyjnego przed opłatą za strefę? Jest prawomocny wyrok sądu
Skarga Prokuratury Rejonowej Kraków-Śródmieście wpłynęła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego pod koniec 2020 roku. Konkretnie chodziło o zapis mówiący o tym, że nawet jeśli kierowca opłaci postój, ale nie poda lub błędnie wpisze numer rejestracyjny swojego samochodu w aplikacji lub w parkometrze, i tak będzie obciążony opłatą dodatkową.
To, zdaniem prokuratury, dodatkowy warunek, jaki wprowadziła rada miasta, a którego nie ma w ustawie o drogach publicznych. Art. 13f ustawy mówi jedynie o tym, że opłata dodatkowo jest nakładana w przypadku braku zapłaty za postój.
„Skarżący twierdzi więc, że zapis ten stanowi wykroczenie poza ustawowe upoważnienie zawarte w ustawie o drogach publicznych, które w tym wypadku stanowi konkretyzację upoważnienia zawartego w art. 94 Konstytucji”, czytamy w uzasadnieniu wyroku WSA.
Ze skargą nie zgodził się dyrektor Zarządu Transportu Publicznego. W uzasadnieniu wniosku o jej odrzucenie przekonywał, że „rada gminy wskazując w uchwale na konieczność wprowadzenia numeru rejestracyjnego, ustaliła sposób wnoszenia opłaty, do czego została wprost zobowiązana przez ustawodawcę w art. 13b ust. 4 pkt. 3 ustawy o drogach publicznych. Z tych przepisów ustawowych wynika nie tyle upoważnienie, co obowiązek ustalenia sposobu wnoszenia opłat przez radę gminy”.
Jeden sąd powie tak, drugi sąd powie…
Wojewódzki Sąd Administracyjny w wydanym w połowie 2021 roku wyroku uznał, że rada miasta, ustalając wysokość opłat, ustala także sposób ich pobierania. Tym sposobem i zasadą, zdaniem sądu, jest właśnie wpisanie numeru rejestracyjnego.
– Wydruk z parkometru lub okazanie opłacenia postoju w aplikacji mobilnej bez wskazanego numeru rejestracyjnego pojazdu nie pozwala na stwierdzenie, czy obowiązek wniesienia opłaty został spełniony wobec konkretnego pojazdu. Numer rejestracyjny identyfikuje bowiem pojazd, a nie jego właściciela (…). Za pomocą aplikacji mobilnych można uiszczać opłaty za więcej niż jeden samochód (aplikacja nie jest przypisana do jednego pojazdu) – czytamy w uzasadnieniu wyroku.
– Podobnie korzystając z parkometru, nie wpisując numeru rejestracyjnego, można umieścić wydruk w dowolnym pojeździe. W związku z tym ustalenie w uchwale wymogu wpisania numeru rejestracyjnego pojazdu jest uzasadnione potrzebą identyfikacji samochodu, za który wniesiono opłatę i stanowi realizację ustawowego upoważnienia do ustalenia sposobu wnoszenia opłat – stwierdza sąd.
WSA orzekł, że gmina nie wyszła poza swoje kompetencje tworząc „nieprzewidzianą w ustawie o drogach publicznych” możliwość nakładania na kierowców opłat dodatkowych.
Z tym, że nie był to koniec, żeby móc napisać, że żyli długo i szczęśliwie, nakładając opłaty dodatkowe za pomyłkę we wpisanym numerze rejestracyjnym. Prokuratura odwołała się do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który w połowie stycznia tego roku uchylił zaskarżony wyrok i stwierdził nieważność uchwały w części dotyczącej nieważności uiszczenia opłaty w przypadku niewpisania lub nieprawidłowego wpisania numeru rejestracyjnego.
Co to oznacza?
Wyrok jest prawomocny. Nie zostało jednak jeszcze udostępnione uzasadnienie. Zapytaliśmy ZTP i ZDMK, czy zamierzają przygotować odpowiednią nowelizację uchwały. – Czekamy na uzasadnienie wyroku, na chwilę obecną nie zmieniamy nic w naszych działaniach – stwierdza Michał Pyclik, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Miasta Krakowa, który odpowiada za codzienne funkcjonowanie strefy.
Pyclik przypomina też, że nie został uchylony zapis mówiący o tym, że jednak numer rejestracyjny przed opłatą postoju należy wpisać. Podobnie uważa Sebastian Kowal z ZTP. – Uchwala w dalszym ciągu wymaga wskazania numeru rejestracyjnego pojazdu, o czym jest mowa w §3 ust 2 „Przed wniesieniem opłaty należy wprowadzić (wpisać) numer rejestracyjny pojazdu, dla którego postój jest opłacany. Obowiązek ten dotyczy wszystkich form płatności, które taką funkcję posiadają” – stwierdza.
Przedstawiciel miejskiej jednostki podkreśla więc, że „obowiązujące zapisy uchwały w dalszym ciągu przewidują obowiązek wskazywania numeru rejestracyjnego pojazdu podczas zakupu biletu parkingowego czy też podczas opłacania postoju w aplikacji mobilnej”.
Co więc z opłatami dodatkowymi za błędne podanie numeru lub jego brak podania? Zarówno ZDMK, jak i ZTP są zdania, że, kontroler w dalszym ciągu powinien wystawić zawiadomienie. – Kierujący pojazdem ma prawo złożenia reklamacji do ZDMK. Tak, jak wskazano powyżej, obowiązek zapłaty opłaty dodatkowej powstaje z mocy prawa, a nie na podstawie wezwania kontrolera – mówi Sebastian Kowal.
Mimo to miasto będzie rozważało zwrócenie się do ustawodawcy o wprowadzenie zapisu do ustawy o drogach publicznych, który usankcjonuje wystawianie opłat dodatkowych w związku z brakiem lub błędnym podaniem numeru rejestracyjnego samochodu.