„Koniec z braniem każdego”. Rynek pracy w Krakowie drastycznie się zmienia

Jeszcze niedawno Kraków był sercem „rynku pracownika”, gdzie korporacje licytowały się na benefity. Od dwóch lat sytuacja ulega jednak zmianie i obecnie mamy do czynienia z rynkiem pracodawcy.

Krzysztof Inglot, prezes Polskiego Stowarzyszenia Outsourcingu, w oparciu o dane stwierdza, że „rynek pracy staje się bardziej selektywny, a o zatrudnieniu w coraz większym stopniu decydują konkretne kompetencje, a nie sama dostępność kandydatów”.

Jak jego diagnoza przekłada się na konkretne liczby z krakowskiego Grodzkiego Urzędu Pracy? 

Zmiana tendencji w bezrobociu

Ekspert wskazuje na wzrost bezrobocia rejestrowanego w Polsce do 6,1 proc. i zmianę charakteru rynku z komfortowego na selektywny. Najnowsze dane mówią, że w Polsce jest ok. 950 tys. bezrobotnych.

Kraków znajduje się w relatywnie stabilnej sytuacji. Statystyki wciąż wyglądają lepiej niż w reszcie kraju, ale tendencja wzrostowa jest zauważalna. Stopa bezrobocia w Krakowie w lutym 2026 r. wzrosła do 2,7 proc. (z 2,6 proc. miesiąc wcześniej). W rejestrach GUP widnieje już 14,2 tys. osób – to o blisko 3 tysiące więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku – wynika z danych GUS.

Krakowski urząd pracy tłumaczy częściowy skok zmianą w prawie:

– Wzrost ten wynika w dużej mierze ze zmian prawnych, (…) i zniesieniem właściwości urzędów pracy ze względu na miejsce zameldowania stałego lub czasowego. Od czerwca do grudnia 2025 roku w Grodzkim Urzędzie Pracy zarejestrowały się 1044 osoby bez zameldowania w Krakowie – informuje GUP w swoim najnowszym raporcie.

Spadek liczby ofert pracy

Krzysztof Inglot twierdzi, że popyt na pracę się kurczy, a liczba wakatów w kraju spadła o blisko 10 proc. w ostatnim kwartale. Firmy nie tyle nie potrzebują ludzi, co – jak mówi Inglot – „przestały brać każdego”.

Tendencję tę potwierdzają dane z Krakowa, wskazujące na wyraźny spadek rok do roku w napływie ofert do urzędu pracy:

Od stycznia do grudnia 2025 roku do Grodzkiego Urzędu Pracy w Krakowie pracodawcy zgłosili 18 089 wolnych miejsc pracy, czyli o 25,7 proc. mniej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego
Krakowskie Obserwatorium Rynku Pracy, grudzień 2025

Sytuacja młodych pracowników

Stopa bezrobocia wśród osób do 25. roku życia wzrosła z 10,9 proc. w 2024 roku do 12,5 proc. w 2025 roku.

– W niektórych dużych miastach dynamika jest jeszcze wyższa i wynosi nawet kilkadziesiąt procent rok do roku. Wejście na rynek pracy staje się coraz trudniejsze, szczególnie w momencie, gdy firmy ograniczają rekrutacje na stanowiska juniorskie – twierdzi Inglot.

Dane z 2025 roku z Krakowa mówiły o 37-procentowym wzroście bezrobocia wśród osób młodych. Bez pracy pozostawało 2,3 tys. młodych krakowian, czyli 17,8 proc. wszystkich zarejestrowanych bezrobotnych. W ciągu roku ich liczba wzrosła o ok. 600 osób.

Automatyzacja a zapotrzebowanie na kompetencje

Ekspert zauważa, że na obecną sytuację nakłada się zmiana związana z automatyzacją i sztuczną inteligencją.

Krzysztof Kalinowski/Lovekrakow.pl

– Według analiz PwC tempo zmiany kompetencji w zawodach najbardziej narażonych na wpływ sztucznej inteligencji jest w Polsce aż o 66 proc. wyższe niż w pozostałych zawodach – stwierdza Krzysztof Inglot.

Jak dodaje, dane OECD pokazują, że „zatrudnienie rośnie dziś wolniej właśnie w tych rolach, które mają najwyższe ryzyko automatyzacji”.

W praktyce oznacza to, że firmy nie tyle gwałtownie redukują zatrudnienie, co stopniowo ograniczają rekrutacje w obszarach m.in. administracyjnych, operacyjnych czy prac biurowych
Krzysztof Inglot

Mimo to wciąż poszukiwani są pracownicy o konkretnych kwalifikacjach. Urząd pracy wskazuje branże, które radzą sobie na rynku najlepiej. Największe zapotrzebowanie dotyczy sektorów:

  • IT i technologii cyfrowych (programistów, testerów oprogramowania i administratorów systemów),
  • budownictwa i przemysłu (murarzy, cieśli, spawaczy oraz operatorów maszyn),
  • opieki zdrowotnej (pielęgniarek i opiekunów medycznych),
  • transportu i logistyki (kierowców samochodów ciężarowych i magazynierów).

Z opracowania urzędu pracy wynika również, że w siedmiu zawodach można spodziewać się nadmiaru pracowników. Trudności w znalezieniu zatrudnienia mogą mieć: specjaliści ds. zarządzania zasobami ludzkimi i rekrutacji, pracownicy administracyjni i biurowi, technicy informatycy, technicy ekonomiści, agenci ubezpieczeniowi, specjaliści nauk humanistycznych oraz floryści.

Zwolnienia grupowe 

Dużo niepokoju wzbudzają ogłaszane zwolnienia. GUP widzi je i wyciąga wnioski.

– Na przestrzeni czterech ostatnich lat stale zwiększała się skala planowanych zwolnień grupowych w Krakowie – czytamy w raporcie.

W 2025 roku, jak pisaliśmy 34 pracodawców (ponad 40 proc. więcej niż w 2024 roku) ogłosiło zamiar zwolnienia blisko 4,5 tys. pracowników (ponad 60 proc. więcej niż w 2024 roku). Pierwsze dwa miesiące 2026 roku przyniosły zapowiedzi zwolnienia 770 pracowników.

Urząd zachowuje spokój

Mimo sygnalizowanych przez ekspertów zmian strukturalnych, władze Krakowa oraz dyrekcja Grodzkiego Urzędu Pracy nie widzą podstaw do niepokoju. Podpierają swój optymizm liczbami.

W Krakowie pracuje oficjalnie ponad 530 tys. osób – procent więcej niż w 2024 roku. Równolegle obserwowany jest systematyczny wzrost wynagrodzeń – przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w listopadzie 2025 roku wyniosło 11 125,97 zł, czyli o 7,7 proc. więcej niż rok wcześniej.

Analizy wskazują również na niesłabnący rozwój lokalnej przedsiębiorczości. Na koniec 2025 roku w Krakowie zarejestrowanych było ponad 193 tys. podmiotów gospodarczych, co stanowi wzrost o 4,5 proc. rok do roku.