Kopciuchów w „obwarzanku” coraz mniej. Najwięcej pieców zlikwidowano w Michałowicach, Świątnikach i Skawinie

W gminach wokół Krakowa liczba kopciuchów spadła do 7665. Choć trend jest wyraźny, w wielu miejscowościach tempo wymiany pieców wciąż jest zbyt wolne.

Liczba najstarszych, pozaklasowych pieców na węgiel i drewno w gminach otaczających Kraków wyraźnie spada. Z najnowszych danych przedstawionych przez Krakowski Alarm Smogowy wynika, że na koniec 2025 roku w tzw. „obwarzanku” działało 7665 kopciuchów.

To znacznie mniej niż jeszcze kilka lat temu. W 2020 roku szacowano, że w gminach wokół Krakowa funkcjonuje około 23 tys. takich urządzeń, a w 2024 roku kopciuchy ogrzewały jeszcze niespełna 11 tys. domów jednorodzinnych.

Jednocześnie od 1 maja 2024 roku używanie pozaklasowych kotłów jest w Małopolsce nielegalne.

Najwięcej kopciuchów w trzech gminach

Z najnowszych danych wynika, że na koniec 2025 roku liczba nielegalnych, pozaklasowych kotłów spadła do 7665 sztuk.
Z najnowszych danych wynika, że na koniec 2025 roku liczba nielegalnych, pozaklasowych kotłów spadła do 7665 sztuk.
Krakowski Alarm Smogowy

Choć liczba wysokoemisyjnych pieców systematycznie maleje, w części gmin wciąż pozostaje ich bardzo dużo. Według danych KAS najwięcej kopciuchów działa w gminach:
Wieliczka – 1202, Niepołomice – 957 oraz Kocmyrzów-Luborzyca – 761.

Autorzy raportu podkreślają, że w niektórych miejscowościach proces likwidacji starych pieców postępuje wolniej, niż zakładano. W wielu przypadkach konieczne jest większe zaangażowanie samorządów.

– Aby przyspieszyć tempo zmian, konieczne jest jeszcze większe zaangażowanie władz lokalnych – mówi Ewa Lutomska z Krakowskiego Alarmu Smogowego.
– Gminy powinny zintensyfikować działania informacyjne i wspierać mieszkańców w procesie pozyskiwania dotacji. Niezbędnym elementem jest również skuteczne egzekwowanie przepisów – dodaje.

Niektóre gminy wyraźnie przyspieszyły

Raport pokazuje też, że część gmin w ostatnich latach znacząco ograniczyła liczbę kopciuchów. Największe spadki odnotowano w Michałowicach, Świątnikach Górnych i Skawinie.

W Michałowicach liczba starych pieców zmniejszyła się o 1802 urządzenia (spadek o 93 proc.), w Świątnikach Górnych o 900 (77 proc.), a w Skawinie o 1880 (75 proc.) w ciągu pięciu lat.

Przykład daje również Kraków. Po likwidacji około 30 tys. pieców węglowych liczba dni smogowych na stacji pomiarowej przy ul. Bujaka spadła ze 116 w 2012 roku do 25 w 2025 roku. Podobną poprawę widać w Skawinie – z 120 dni smogowych w 2012 roku do 15 w 2025 roku.

Kolejny etap uchwały antysmogowej

Ratusz w Skawinie
Ratusz w Skawinie
Krzysztof Kalinowski

Przed mieszkańcami regionu stoi jednak kolejny etap zmian. Od 1 stycznia 2027 roku zaczną obowiązywać ograniczenia dotyczące kotłów 3. i 4. klasy.

Według danych na koniec 2025 roku w gminach Metropolii Krakowskiej działa jeszcze 7830 takich urządzeń. Najwięcej znajduje się w gminach Czernichów (1161), Skawina (867) i Wieliczka (865).

Jak podkreśla Krakowski Alarm Smogowy, kotły te również emitują znaczne ilości zanieczyszczeń. Ich wymiana ma być kolejnym krokiem w ograniczaniu pyłów zawieszonych i benzo(a)pirenu, których głównym źródłem jest spalanie węgla i drewna w domowych piecach.

Mieszkańcy mogą skorzystać m.in. z programu „Czyste Powietrze”, który oferuje dofinansowanie na termomodernizację budynków i wymianę źródeł ciepła, a także z lokalnych dotacji gminnych.

Smog to nie tylko piece

KAS zwraca uwagę, że walka o czyste powietrze nie dotyczy wyłącznie ogrzewania domów.

Zanieczyszczenia powietrza nie znają granic administracyjnych. Tak jak dym z kominów napływa do Krakowa z sąsiednich gmin, tak emisje transportowe z najstarszych samochodów mają negatywny wpływ na zdrowie mieszkańców.
Ewa Lutomska, Krakowski Alarm Smogowy

Według działaczki, realna poprawa jakości powietrza będzie możliwa tylko wtedy, gdy równolegle ograniczana będzie zarówno tzw. niska emisja z pieców, jak i zanieczyszczenia z transportu.