Kopciuszek będzie promował Kraków na całym świecie
Alicja Bachleda-Curuś w niebieskiej sukni znajduje upragnioną miłość na tle Krakowa. Wcześniej gubi pantofelek, ponieważ gra Kopciuszka. Spot promujący nasze miasto pojawi się najpierw w TVN-ie, a później w telewizji o globalnym zasięgu. 30-sekundowy film ma nawiązywać do budowanego od lat wizerunku Krakowa jako miasta magicznego. – Obraz ma wywoływać pozytywne skojarzenia, zachęcać do odwiedzenia i poznania naszego baśniowego miasta – mówi wiceprezydent Magdalena Sroka.
Fabuła wykorzystuje najbardziej charakterystyczny fragment baśni o Kopciuszku: bal – razem z drogą na przyjęcie oraz słynną sceną ucieczki i zgubienia pantofelka. Scenerią dla bajkowych wydarzeń stają się kolejno Dunajec i Pieniny (droga Kopciuszka na bal), Teatr im. Juliusza Słowackiego (sceny balowe), Zamek w Pieskowej Skale (ucieczka z balu) i Rynek Główny (ponowne spotkanie z księciem).
Bajka o Kopciuszku jest inspiracją dla scenarzystów filmu promocyjnego – spot nie miał być jej wierną ekranizacją, dlatego też krakowski Kopciuszek nie jedzie na bal karocą, ale płynie łodzią, a akcja rozgrywa się zimową porą (jest to nawiązanie do innej znanej baśni – „Królowa Śniegu", wykorzystywanej w ramach kampanii POT jako element promujący Małopolskę).
Bartłomiej Walas, wiceprezes Polskiej Organizacji Turystycznej dodaje, że pierwszy raz w historii udało się zespoić kampanię dotyczącą całego kraju z Krakowem. – Kampania bez tego miasta nie miałaby sensu, ponieważ często miejsce jest ważniejsze niż cały kraj – tłumaczy Walas. A Kraków zbliża się do marki globalnej. – Jeszcze nią nie jest, więc nie możemy zaprzestać jego promocji – dodaje wiceprezes POT-u.
Cały świat zobaczy Kraków
Spot będzie emitowany w styczniu. Wynika to przede wszystkim z redukcji kosztów. – Przed świętami wszyscy chcą wszystko sprzedać, dlatego czas antenowy jest niebotycznie drogi – tłumaczy Sroka. – Wkrótce będziemy komunikować, gdzie wyemitujemy spot. Na razie jesteśmy na etapie wybierania stacji o zasięgu globalnym – mówi. Koszt emisji spotu w kraju oraz w USA, całej Europie i w kilka krajach azjatyckich to około 1,5 miliona złotych, z czego z budżetu miasta idzie około 180 tysięcy złotych.
Jednak jaki jest sens prowadzenia promocji w samej Polsce? – Kraków potrzebuje się reklamować. Ostatni raz kampania wizerunkowa była prowadzona pięć lat temu. Raz na jakiś czas trzeba przypomnieć o sobie, zwłaszcza że zdecydowana większość osób odwiedzających nasze miasto to Polacy – wyjaśnia zastępczyni Jacka Majchrowskiego.