Kopiec Wandy to dalej wielka tajemnica [ROZMOWA]
Patryk Salamon, LoveKraków.pl: W jakim stanie jest dziś Kopiec Wandy, charakterystyczna budowla ziemna zlokalizowana na terenie Nowej Huty?
Dr Mateusz Budziakowski, architekt i historyk architektury: Niestety, pod względem estetycznym nie prezentuje się najlepiej: nawierzchnia wokół pomnika zużyła się już dość mocno (widać m.in. fragmenty folii budowlanej), wejście na szczyt utrudnione jest przez betonową płytę, zaś rzeźba orła projektu Matejki wymaga oczyszczenia i naprawy uszkodzeń. Dobrze byłoby, gdyby władze miasta pochyliły się nad stanem Kopca Wandy i podjęły działania konserwatorskie. To jeden z istotnych punktów na mapie historycznej Krakowa i nie powinniśmy pozwolić, by ulegał dalszej degradacji.
Jaką funkcję pełnił w dawnych wiekach Kopiec Wandy? Czy istotnie może być kurhanem, miejscem pochówku jakiegoś księcia czy wodza, bądź też - jak chce legenda - księżniczki Wandy?
Pośrednio mówi nam o tym nazwa wsi położonej u stóp Kopca – Mogiła. Nie ma tu wątpliwości, że chodzi o konotacje funeralne, bo już w XIII wieku pojawia się określenie „Mogila vel Tumba”. Natomiast w XV-wiecznym komentarzu do kroniki Wincentego Kadłubka zapisano, że właśnie w kopcu koło Mogiły pochowano Wandę, córkę Krakusa.
Tak naprawdę nie wiemy na pewno, kiedy usypano kopiec. Jeśli chodzi o czas budowy, ostrożne sugestie archeologów wskazują na przełom VII i VIII wieku, choć istnieją hipotezy, które datują powstanie kopca znacznie wcześniej. Nie można też wykluczyć, że wykorzystywały go kolejne kultury zamieszkujące te ziemie i być może był nadsypywany w różnych okresach. Wiemy również o pochówkach z czasów późniejszych.
Dodam ciekawostkę, że w XVI wieku odnotowano inną nazwę Kopca Wandy – „Nogawka” – co oczywiście było nawiązaniem do „Rękawki”, czyli Kopca Kraka. Ówcześni kronikarze pominęli jednak pierwotne, pogrzebowe znaczenie „Rękawki”, które wciąż zachowane jest w innych językach słowiańskich, gdzie słowa „raka” lub „rakwa” oznaczają trumnę lub grób.
Od pewnego czasu mówi się, że lokalizacja krakowskich kopców jest nieprzypadkowa.
To prawda. Dwa dni w roku (w lutym i listopadzie), stojąc na Kopcu Wandy, możemy obserwować zachód słońca nad Kopcem Kraka; i odwrotnie – w maju i sierpniu, stojąc na Kopcu Kraka, zobaczymy wschód słońca nad Kopcem Wandy. W Krakowie często powtarza się, że zjawiska te występują podczas przesileń czy równonocy – to mit, który wziął się z jednej z publikacji z lat 90. W rzeczywistości bliżej im do dat świąt celtyckich, co może wskazywać na starsze, przedsłowiańskie pochodzenie Kopca. Na rozmieszczenie krakowskich kurhanów zwrócił uwagę już w latach 70-tych XX wieku prof. Kotlarczyk, jego badania kontynuował prof. Góral (obaj z AGH). Ten ostatni wykrył również inne ciekawe zależności geodezyjneo-przestrzenne w naszym mieście, m.in. lokacje niektórych świątyń pozostające w ścisłej relacji właśnie z Kopcami Kraka i Wandy.
Kilka lat temu prowadzono badania georadarowe kopca.
Tak. Z tego, co wiem, nie wykryto nic szczególnego – i trudno się dziwić. Efektywny zasięg georadaru to kilka metrów, a kopiec w najwyższym punkcie ma kilkanaście. Jeśli szukano komory grobowej na poziomie gruntu, mogła pozostać niewykryta. Chcę jednak ostudzić emocje: bardzo prawdopodobne jest, że w czasach powstania kopca praktyki pogrzebowe polegały na składaniu popiołów na jego szczycie. Jak wspomniałem, bez szczegółowych badań archeologicznych pozostajemy w sferze domysłów.
Wcześniej prowadzono badania archeologiczne?
Na początku XX wieku przebadano jedynie sam szczyt, i to do głębokości około pół metra – bez większych rezultatów. Prawdopodobnie były również plany przekopania Kopca Wandy pod koniec XIX wieku, na szczęście nie zostały zrealizowane.
Musimy pamiętać, że przez wieki kopiec przeszedł wiele zmian. Wystarczy wspomnieć budowę szańca austriackiego w latach 70. XIX wieku, jego przebudowę w 1887 r. na fort (nr 49 1/2), a później rozbiórkę w końcu lat 60. XX wieku, połączoną z niwelacją terenów sąsiednich. Wspomniałem też o hipotezie z nadsypywaniem kopca. Wszystko to musiało wiązać się z mieszaniem bądź niszczeniem warstw archeologicznych. Środek Kopca Wandy pozostaje jednak, jak do tej pory, nienaruszony.
Wróćmy jeszcze do stanu kopca. Jakie działania na dziś są najpilniejsze?
Konserwacja samego szczytu – wymiana nawierzchni, poprawa dostępu, naprawa rzeźby orła (szczególnie postumentu – wymaga on demontażu, specjalistycznego czyszczenia i uzupełnienia brakujących fragmentów). Natomiast otoczenie kopca zostawiłbym bez zmian – to miejsce nie zmieniło się zasadniczo od wielu lat i warto zachować je w dotychczasowym kształcie.