Koronawirus. Jak pracuje schronisko dla zwierząt?

W związku z pandemią koronawirusa pojawiły się obawy, że domowe pupile mogą przenosić koronawirusa. Krakowscy weterynarze zapewniają jednak, że nie ma jak na razie badań potwierdzających te obawy.

– Nie ma żadnych naukowych dowodów na to, że zwierzęta domowe i gospodarskie przenoszą koronawirusa – tłumaczy Piotr Śliwa, lekarz z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii. – Nie stanowią one ani biologicznego, ani mechanicznego wektora przenoszenia tego wirusa – dodaje.

Schroniska mają więcej pracy?

Jak informuje kierownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt, Szymon Ziemka, pracownicy ośrodka nie odnotowali więcej zgłoszeń porzuconych zwierząt, a także nie zostało oddanych więcej zwierząt niż zazwyczaj. Mało tego, po zgubione zwierzęta ich właściciele zgłaszają się szybciej niż przed pandemią.

– Na ten moment jeśli chodzi o odbiór zwierząt, ludzie są zdyscyplinowani, odpowiedzialni, zjawiają się niezwłocznie i wszystko odbywa się tak, jak sobie tego życzyliśmy – mówi Ziemka.

Ziemka podkreśla też, że zwierzęta nie przenoszą koronawirusa, a stosowanie się do zalecań sanitarnych pomoże w wyciszeniu pandemii. Nie należy więc uciekać się do takich kroków, jak oddanie swojego zwierzęcia do schroniska.

Co ze zwierzęciem, jeśli ktoś jest objęty kwarantanną?

Jeśli ktoś został objęty kwarantanną, powinien w pierwszej kolejności zwrócić się o pomoc do rodziny. W ten sposób zaoszczędzimy zwierzęciu niepotrzebnego stresu. Potem można poprosić o chwilowe przygarnięcie pupila znajomych albo tymczasowo oddać go do hotelu dla zwierząt. W żadnym wypadku nie należy zwierzęcia oddawać do schroniska.

– Schroniska nie są gotowe i nie będą przyjmowały pod opiekę takich zwierząt – mówi Śliwa. – Schronisko zajmuje się opieką nad zwierzętami bezpańskimi – zaznacza.