Koronawirus. W sądach bez zmian. Poniedziałek może przynieść kłopoty
Sąd Apelacyjny w Krakowie w porównaniu z okręgowym, gdzie mieszczą się wszystkie sądy rejonowe, jest malutki. Zatrudnionych tam jest dużo mniej pracowników, jeszcze mniejsza liczba interesantów odwiedza adres Przy Rondzie 3.
– U nas został powołany specjalny sztab, w którego skład wchodzą m.in. dyrektor sądu i kierownik referatu ds. obronności. Na bieżąco analizowane są sytuacje związane ze zwolnieniami pracowników – mówi Tomasz Szymański, rzecznik prasowy SA w Krakowie.
Jak dodaje sędzia, nie ma na razie żadnych sygnałów dotyczących ewentualnego zaprzestania orzekania. – W większości sprawy odbywają się bez publiczności, jesteśmy też odgrodzeni od uczestników procesu, mamy osobne wejście, więc kontakt z zewnątrz jest ograniczony – tłumaczy Szymański.
Mimo wszystko decyzja o zamknięciu szkół i przedszkoli wpłynie znacząco na administrację. – Można się spodziewać, że pracownicy będą korzystać ze swoich uprawnień dotyczących opieki nad dziećmi. Tu może się pojawić problem – zaznacza rzecznik sądu apelacyjnego.
W sądzie obowiązywać będą też tymczasowe zasady: strony nie będą przyjmowane w sekretariacie (pisma będą mogły składać na dziennik podawczy, a w ostateczności do użytku zostanie oddana specjalna linia telefoniczna). Dodatkowo pracownicy sądu mają złożyć wstępne deklaracje, czy będą korzystać z przysługujących im praw związanych z opieką nad dzieckiem.
To może wpłynąć na ograniczeni wokand.
W Sądzie Okręgowym w Krakowie na razie nie było sygnałów dotyczących zmian w funkcjonowaniu. Jeśli tylko zostaną podjęte jakiekolwiek decyzje przez kierownictwo sądu, zostaniemy o tym poinformowani.
Aktualizacja 12 marca
12 marca prezes Sądu i Dyrektor Okręgowego w Krakowie podjęli decyzję o zawieszeniu przyjmowania stron wszystkich sprawach. Oznacza to, że nie będzie można korzystać z sekretariatów, ograniczony jest również dostęp do czytelni akt. Wciąż nie ma decyzji o odwołaniu wokand, choć domaga się tego część – anonimowo – krakowskich sędziów.