Korporacja oszustów. Ludzie stracili wielkie pieniądze

Prokuratura Regionalna w Krakowie nadzoruje śledztwo dotyczące międzynarodowego oszustwa inwestycyjnego na rynku Forex. Poszkodowanych jest blisko 1,5 tys. osób, straty sięgają 75 mln zł.

W wyniku realizacji Europejskiego Nakazu Dochodzeniowego przez prokuraturę w Zwickau (Niemcy) zabezpieczono serwer, za pośrednictwem którego działały platformy udające inwestycje na rynku Forex

Chodzi o serwisy Global Maxis, Partner Groupe, Pariba Group, Riva Financial Systems oraz Agricole Trade. Prowadzone osobno postępowania zostały połączone. Według ustaleń, pokrzywdzonych jest około 1,5 tys. osób, które straciły łącznie około 75 mln zł.

Za rozbudowaną siecią fałszywych platform mieli stać obywatele państwa poza UE. 

–  Zorganizowaną grupą przestępczą zarządzającą wszystkimi opisanymi wyżej platformami inwestycyjnymi kierowali obywatele obcego państwa, w tym przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości oraz osoby powiązane z działalnością polityczną – mówi Janusz Kowalski, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Krakowie.

Prokuratura Krajowa
Prokuratura Krajowa
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Według śledczych grupa funkcjonowała jak dobrze zorganizowana korporacja z własnym działem HR, IT oraz rozbudowanym systemem obsługi klientów w kilku językach. Największe struktury skupiały się na kontaktach z osobami polskojęzycznymi.

„Doradcy” z akcentem i aplikacja do przejęcia komputerów

Oszustwo polegało na przedstawianiu oferty rzekomego inwestowania, obietnicach szybkich zysków i nakłanianiu do wpłat. Po pierwszych wpłatach „konsultanci” przekonywali do dalszych inwestycji, jednocześnie udostępniając aplikację AnyDesk, służącą do zdalnego przejęcia ekranu komputera lub telefonu.

Umożliwiało to sprawcom wykonywanie transakcji, zaciąganie kredytów i pożyczek w imieniu pokrzywdzonych oraz wypłacanie środków poprzez zagraniczne giełdy kryptowalut. Z osobami w Polsce kontaktowano się najczęściej po polsku, jednak – jak podają śledczy – z wyraźnie słyszalnym akcentem wschodniosłowiańskim.

Zatrzymani zaczęli mówić

W 2025 roku, w kilku turach – w styczniu, lutym, maju, czerwcu i sierpniu – zatrzymano łącznie jedenaście osób podejrzewanych o udział w procederze. Przeszukano ich mieszkania, a osiem osób, w tym siedmiu obywateli Ukrainy, trafiło do aresztu. Wobec jednego z podejrzanych wydano Europejski Nakaz Aresztowania, a inny – po uzyskaniu listu żelaznego – sam zgłosił się do polskich organów ścigania.

Większość zatrzymanych złożyła wyjaśnienia potwierdzające ustalenia prokuratury. Opisali oni strukturę działania grupy – od pracowników pierwszego kontaktu, przez tzw. „analityków” przejmujących zdalnie komputery pokrzywdzonych, po stosowanie fałszywych polsko brzmiących tożsamości. Prokuratura potwierdza, że śledztwo obejmuje działalność prowadzoną z terytorium trzech miast na Ukrainie.

Do tej pory zabezpieczono mienie o wartości ok. 5 mln zł, m.in. kryptowaluty, auta, biżuterię i zegarki. Trwają działania nad zablokowaniem dodatkowych aktywów o wartości ponad 5 mln dolarów. Ponad 3,5 mln zł wpłaconych jako poręczenia majątkowe może również zostać przeznaczone na rzecz pokrzywdzonych. 

Prokuratura zapowiada kolejne zatrzymania we współpracy z zagranicznymi służbami, podkreślając, że sprawa ma charakter rozwojowy.