Korupcja w piłce. Cracovii nie grozi degradacja
Sprawa dotycząca korupcji, między innymi spotkań z udziałem Cracovii, toczyła się przed Sądem Rejonowym dla Krakowa-Krowodrzy w związku z działalnością Rafała R. i Jacka P. w latach 2003-2005. Pasy grały wtedy w II lidze (zaplecze ekstraklasy).
W ubiełu czwartek sąd skazał byłego członka rady nadzorczej piłkarskiej spółki Rafał R. na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Z kolei były międzynarodowy sędzia piłkarski Jacek P., z którym R. współpracował, ma spędzić w więzieniu dwa lata i osiem miesięcy. Ma także zakaz organizacji zawodów przez pięć lat. Obaj mają zapłacić grzywnę. Wyrok nie jest prawomocny.
Jest komunikat
Rzecznik Dyscyplinarny PZPN, Adam Gilarski, zwrócił się do wspomnianego sądu z prośbą o przesłanie wyroku. Ma on stanowić podstawę do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec Cracovii za przewinienia korupcji w sporcie sprzed ponad 15 lat.
Komisja Dyscyplinarna PZPN - wcześniej Wydział Dyscypliny PZPN - w związku z tzw. aferą korupcyjną w polskiej piłce nożnej w latach 2003-2005, ukarała kilkanaście klubów.
– Ostatnio ukaranym klubem, w grudniu 2014 roku, był GKS Bełchatów. Jednocześnie ponad sześćset osób fizycznych zostało objętych postepowaniami dyscyplinarnymi prowadzonymi przez PZPN. Większość z nich została ukarana karami wykluczenia z PZPN oraz karami wieloletniej dyskwalifikacji. Skazani nieprawomocnym wyrokiem z dnia 30 stycznia br.: Jacek P. oraz Rafał R. dotychczas zaprzeczali swoim związkom z klubem Cracovia, co miało wypływ na przedłużenie wszczęcia postepowania dyscyplinarnego – czytamy w oświadczeniu.
Ujemne punkty, ale nie niższa klasa
Jak informuje rzecznik dyscyplinarny, w sprawie zwalczania korupcji w polskiej piłce będzie stosować przepisy przepisy Regulaminu Dyscyplinarnego PZPN i Uchwały Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia PZPN z dnia 11 maja 2008 roku.
– Na podstawie powyższych regulacji klubowi Cracovia grozi kara w postaci ujemnych punktów oraz kara finansowa, natomiast nie grozi kara przeniesienia do niższej klasy rozgrywkowej – czytamy w podsumowaniu komunikatu.
Co na to Cracovia? Twierdzi, że z ubolewaniem śledzi doniesienia i zamierza udwodnić PZPN, że jest stroną poszkodowaną w tej sprawie.