Kosiniak-Kamysz o przyszłości Krakowa. „Partyjny kandydat nie wygra z Gibałą”
Wicepremier i lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się do wyniku referendum w Krakowie oraz odejścia Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta miasta. Jak podkreślał, decyzję mieszkańców należy przyjąć bez dyskusji.
Dodał też, że wynik referendum powinien być impulsem do przygotowania nowej kampanii i szukania kandydata, który będzie zdolny do współpracy z różnymi środowiskami.
– Kraków potrzebuje poważnego prezydenta, potrzebuje poważnego, odpowiedzialnego przywództwa, potrzebuje autorytetu, który połączy różne środowiska polityczne, społeczne, ruchy, różne środowiska gospodarcze, aktywistów z różnych stron – stwierdził wicepremier.
Jaki ma być kandydat?
Kosiniak-Kamysz kilka razy powtarzał, że przyszły kandydat nie powinien być kojarzony wyłącznie z jedną partią. Według niego konieczne jest szukanie osoby wykraczającej poza polityczne podziały.
– Nie może to być ktoś, kto będzie sprofilowany bardzo wąsko – mówił.
Wicepremier deklarował też gotowość do rozmów z różnymi środowiskami, także spoza polityki. – Ja jestem gotowy do współdziałania ze wszystkimi środowiskami, nie tylko politycznymi, ale i społecznymi, które chcą takiego przywództwa dla Krakowa – podkreślał.
Odwołanie do Majchrowskiego
Kosiniak-Kamysz nawiązywał również do swojej wieloletniej współpracy z byłym prezydentem Krakowa Jackiem Majchrowskim. Przypomniał, że był radnym z jego komitetu i uczestniczył w budowaniu jego politycznego zaplecza.
– Wiem co to znaczy poważny prezydent, poważny kandydat, poważna kampania, poważna odpowiedzialność – mówił.
Ocenił też, że dziś mieszkańcy inaczej patrzą na 22-letnie rządy Majchrowskiego niż jeszcze dwa lata temu.
Gibała poważnym graczem
Wicepremier sugerował, że błędem przed poprzednimi wyborami samorządowymi był brak szerszego porozumienia wśród środowisk koalicyjnych.
Wyraźnie zaznaczył też, że kandydat oparty wyłącznie na partyjnym zapleczu może mieć problem w rywalizacji z Łukaszem Gibałą.
– Nie chcę kandydata, który będzie miał taki partyjny charakter, bo on po prostu nie wygra starcia z Łukaszem Gibałą. I to trzeba sobie wprost powiedzieć – ocenił.
Kosiniak-Kamysz przyznał jednocześnie, że Gibała po referendum stał się bardzo poważnym graczem przed przyszłymi wyborami.
– Łukasz Gibała osiągnął sukces przez referendum, skutecznie przeprowadzony. Jest dzisiaj bardzo poważnym kandydatem – powiedział.