Kosmomodernizm w Wenecji i Dubaju. Intensywny rok Dobiesława Gały

Wenecja, Dubaj i Cogiteon. Po intensywnym 2025 roku Dobiesław Gała nie zwalnia tempa i zapowiada kolejne artystyczne eksperymenty.

Wenecja i Dubaj 

Nowy rok Dobiesław Gała rozpoczął z wysokiego C. Już 7 marca bierze udział w wystawie zbiorowej w Wenecji. – Pokazuję tam siedem mniej więcej prac w galerii – zapowiada artysta.

Kwiecień przyniesie kolejne wyzwanie: udział w targach World Art Dubai. – Udało mi się tam zostać zaproszonym. Na razie koncentruję się na Wenecji, która będzie w przyszłym tygodniu – przyznaje w rozmowie z LoveKraków.pl.

Praca Dobiesława Gały
Praca Dobiesława Gały

Widowisko totalne w Cogiteonie

Równolegle trwają prace nad wizualno-muzycznym projektem w Małopolskim Centrum Nauki Cogiteon. W imersyjnej „Przestrzeni Doświadczeń” zaplanowano animacje wyświetlane dookoła widzów, muzykę na żywo i elementy performatywne.

Za kompozycje odpowiada Mirosław Muzykant, na klawiszach zagra prof. Tomasz Orlow, a w projekcie weźmie udział chór z Akademii Muzycznej w Katowicach. – To będzie już naprawdę pełne, niezwykłe zjawisko – zapowiada Gała. W czerwcu pokazana zostanie animacja jako zapowiedź większej całości. Później planowana jest wystawa fizycznych prac i kilka odsłon koncertowych.

Mediolan – energia designu

Rok 2025 był dla artysty czasem intensywnej obecności za granicą. Wspomina indywidualną wystawę we Florencji, targi w Genui, ale szczególne wrażenie zrobił na nim Mediolan podczas Milan Design Week.

– Każda ulica była wypełniona sztuką, designem, przeróżnymi przedstawieniami – relacjonuje. Swoje prace prezentował w Centrum Kultury Mediolanu, w samym sercu miasta – przyznaje.

Cieszę się, że byłem częścią tego wielkiego wydarzenia, bo nawet do tej pory nie zdawałem sobie sprawy, że to jest tak istotne
Dobiesław Gała

Artysta myśli już o kolejnej edycji i – być może przy współpracy z polskim konsulatem – o realizacji autorskiego widowiska wizualno-muzycznego w przestrzeni miejskiej.

Bellagio – najważniejsza wystawa

Za najważniejsze wydarzenie minionego roku uznaje jednak indywidualną wystawę w Bellagio nad jeziorem Como. Wernisaż przerodził się w nocny pokaz animacji i koncert.

– Musieliśmy czekać do 22, żeby się troszeczkę ściemniło. I wtedy odpaliliśmy animację plus koncert – wspomina. To doświadczenie umocniło go w przekonaniu, że przyszłość jego sztuki leży w łączeniu rzeźby, obrazu, światła i dźwięku.

25 prac i setki eksperymentów

Ile dzieł powstało w 2025 roku? – Wydaje mi się, że tak mniej więcej 25 prac skończonych – szacuje. Liczba mogłaby być większa, gdyby nie eksperymenty.

– Realizuję mniejsze formaty, na których próbuję stworzyć nowe, nieoczywiste struktury za pomocą mieszań, chemikaliów, nagrzewania. To ciągły eksperyment – tłumaczy. Niektóre prace leżą tygodniami, bo „muszą odparować woda, jakieś substancje”. Dopiero po zakończeniu procesów chemicznych artysta zalewa je warstwowo krystaliczną żywicą.

Nawet podpis bywa dylematem: – Zastanawiam się, czy podpisać 25 czy 26, bo zacząłem w 25, a skończyłem w 26. Ale podpisuję tak, jak rozpocząłem.

Wielkoformatowa praca Dobiesława Gały
Wielkoformatowa praca Dobiesława Gały

Mikro i makro – jedno uniwersum

Inspiracją pozostaje „pewne uniwersum” i autorska idea kosmomodernizmu. – Są pewne zjawiska, które dzieją się miliony lat świetlnych od nas, ale bardzo podobne zjawiska dzieją się wewnątrz nas, w nanoobszarze – mówi.

Artysta przywołuje obrazy z teleskopów i mikroskopów elektronowych. – To potwierdza, że w sumie jesteśmy jednym i tym samym. Tylko skala jest zróżnicowana.

Efekt trójwymiarowości w prezentowanych w sieci pracach uzyskuje dzięki makroobiektywowi „cieniutkiemu jak kijek”, którym rejestrowane są przeloty nad strukturą jeszcze przed zalaniem jej żywicą. – Jakby ktoś przelatywał dość wolno, obserwował powierzchnię, miejsce jakieś nieznane – opisuje.

Rok 2025 był dla Dobiesława Gały czasem intensywnej obecności w Europie i artystycznych eksperymentów. 2026 zapowiada się jeszcze odważniej – z Wenecją, Dubajem i imersyjnym widowiskiem w roli głównej.