Koszty najmu rosną w zawrotnym tempie. W Krakowie jest drożej o ponad 30%
Główną przyczyną tych wzrostów jest ogromny popyt ze strony uchodźców. Na rynku najmu jest za mało mieszkań, aby go zaspokoić. Ofert mieszkań na wynajem na portalach jest coraz mniej – mówi Jarosław Sadowski, analityk Expander Advisors.
– W kwietniu w analizowanych przez nas 15 miastach potencjalni najemcy mogli wybierać spośród 18 tys. unikalnych ofert. Jest to najniższy poziom, odkąd publikujemy nasze raporty, czyli od marca 2019 roku. Mówimy tu o sumie ofert, które były aktywne w kwietniu. Jeśli ktoś chciał przejrzeć ofertę na konkretny dzień, to miał jeszcze mniej mieszkań do wyboru – wyjaśnia Anton Bubiel, analityk rentier.io.
Dla porównania, rok temu, w kwietniu 2021 roku, aktywnych ofert na portalach było prawie 54 tys. Oznacza to spadek o ponad 65% rok do roku.
W Krakowie najem zdrożał o 36%
Spadek podaży przy stale wysokim popycie doprowadził do kolejnego wzrostu cen. W porównaniu do kwietnia 2021 roku stawki czynszu wzrosły średnio o 24%. Rekordzistą jest Wrocław, gdzie w ciągu 12 miesięcy koszty najmu wzrosły aż o 43%. O ponad 30% drożej jest w Krakowie (+36%), Gdyni (+34%) oraz Gdańsku (+32%).
– Główną przyczyną wzrostu kosztów najmu jest atak Rosji na Ukrainę i związany z tym napływ uchodźców uciekających przed wojną. W bardzo krótkim czasie pojawił się ogromny popyt, który nie może być w pełni zaspokojony. Problem ten może się nasilać ze względu na bardzo wysokie stopy procentowe – wyjaśnia Jarosław Sadowski.