Koszykarki Wisły chcą coś udowodnić „znawcom”
Powoli kończy się wyczerpujący sezon Wisły Can-Pack Kraków. Na koniec zostało najważniejsze zadanie - obronienie mistrzowskiego tytułu i zdobycie go po raz 25. w historii. Pierwsze dwa mecze z Artego Bydgoszcz w sobotę (godzina 18) i niedzielę (godzina 18.15) na parkiecie rywalek.
Krakowianki mają szansę wywalczyć trzeci tytuł z rzędu. W ostatnich latach Artego zawsze było blisko naszej drużyny. W poprzednim sezonie zdobyło srebrny medal, a w rozgrywkach 2013/2014 było trzecie.
„Wydobyć resztki sił”
Dla Wisły ten sezon może być równie udany, co męczący. Nikt nie zakładał, że będą w stanie osiągnąć dobre wyniki w Eurolidze, ale koszykarki sprawiły niespodziankę i awansowały do ćwierćfinału. W ekstraklasie prowadziły aż do ostatniej kolejki sezonu zasadniczego, kiedy to Artego przyjechalo pod Wawel, wygrało i na ostatniej prostej zabrało im pozycję lidera. W pierwszym spotkaniu w Bydgoszczy lepsze były podopieczne Jose Hernandeza.
– Przed sezonem mówiliśmy, że rozgrywki będą bardziej wyrównane. To się potwierdziło. Przed nami ciężkie mecze o mistrzostwo. Jesteśmy zmęczeni sezonem, bo brakuje nam zmienniczek, ale musimy dać z siebie maksimum, wydobyć resztki sił – podkreśla hiszpański szkoleniowiec. Wisła będzie chciała wygrać w Bydgoszczy minimum jedno spotkanie.
„Serce mistrza”
Zdecydowanego faworyta finału wskazać trudno, choć w lepszej sytuacji wydają się być bydgoszczanki. Mają szerszą kadrę i w półfinale rozegrały dwa spotkania mniej od wiślaczek. Magdalena Ziętara podkreśla, że Wisła chce coś udowodnić „znawcom”, którzy skazują ją na porażkę.
– Niejednokrotnie pokazałyśmy, że nie należy lekceważyć „serca mistrza”. Przed meczami w Bydgoszczy nastroje są pozytywne, wiemy jak mamy zagrać oraz na co nas stać – mówi przedstawicielka Białej Gwiazdy stronie koszykowkakobiet.pl
W finale rywalizacja toczy się do trzech wygranych spotkań.