Koszykarki Wisły przegrały, ale nie przekreśliły szans na awans

Faworyzowane Fenerbahce Stambuł pokonało Wisłę Can-Pack Kraków 79:70 w pierwszym spotkaniu ćwierćfinału Euroligi kobiet. W piątek drugie spotkanie w Krakowie (godzina 19.30).

Wyjazdowy mecz był spotkaniem starych znajomych. W ekipie gospodarzy zagrały dwie zawodniczki, które całkiem niedawno reprezentowały Wisłę. Mowa o Jantel Lavender (najskuteczniejszej koszykarce meczu) oraz o Alexandrze Quigley.

Najniższa przegrana

Mistrzynie Polski stoczyły z Turczynkami naprawdę wyrównany bój. Już sama ich gra w play-offach jest wynikiem pod stan i przed sezonem oraz pierwszych kolejkach nikt nawet nie śnił o tym etapie Euroligi, na którym obecnie znajdują się podopieczne Jose Ignacio Hernandeza.

Wisła na wyjeździe przegrała dziewięcioma punktami. Jeżeli powtórzy równie dobry mecz przed własną publicznością, to może sprawić niespodziankę i  doprowadzić do trzeciego spotkania, które odbędzie się w Turcji.

O niezłym wyniku krakowianek świadczy również to, że wśród przegranych pierwszych ćwierćfinałów ich strata jest najmniejsza.

Fenerbahce Stambuł - Wisła Can-Pack Kraków 79:70 (22:22, 18:10, 14:18, 25:20)

Fenerbahce: Lavender 24, Verameyenka 15, Coleman 13, Quigley 12, Vardarli 5,Cakir 5, Hollingsworth 5.

Wisła : Turner 23, Nicholls 10, Szott- Hejmej 9, Ouvina 8, Stallworth 7, Misiuk 6, Ziętara 5, Żurowska-Cegielska 2.

Pozostałe wyniki pierwszych spotkań ¼ finału:

UMMC Jekaterinburg – Galatasaray Stambuł 72:56

Nadezhda Orenburg - Dynamo Kursk 78:68

Famila Schio – ZVVZ USK Praga 56:68