Kradzież w Nowej Hucie. 30-latka okradła sklep, w którym pracowała
Kilka dni temu doszło do kradzieży w jednym z punktów handlowych na terenie Nowej Huty. Jak się później okazało, jedną ze złodziejek była kobieta, która kilka dni wcześniej straciła tam pracę.
- Według zeznań pokrzywdzonego, sprawcy dostali się do lokalu w nieustalony sposób, a następnie ukradli ekspres do kawy oraz gotówkę. Co prawda wewnątrz pomieszczenia znajdowała się kamera monitoringu, jednak została ona uszkodzona przez rabusiów - informuje Katarzyna Cisło z małopolskiej policji.
Kradzieży z włamaniem dopuściła się 30-letnia kobieta wraz ze swoim 37-letnim partnerem. Jak się później okazało, kilka dni wcześniej ta sama kobieta straciła pracę w tym sklepie. - Odchodząc z pracy, celowo nie zwróciła szefowi kluczy. Podzieliła się tą informacją ze swym przyjacielem, który aktualnie był poszukiwany przez organy ścigania do odbycia kary więzienia za przestępstwa przeciwko mieniu. I już następnego dnia wspólnie włamali się pomieszczenia firmy, skąd zabrali ekspres do kawy oraz 300 zł - informuje Cisło.
Zrabowane urządzenie zastawili za 1200 zł w lombardzie. - A uzyskane w ten sposób pieniądze, przeznaczyli na suto zakrapiane alkoholem imprezy - dodaje Cisło.
Obydwoje usłyszeli już zarzuty kradzieży z włamaniem, za co grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.