Kraków i Małopolska potrzebują swojego człowieka w rządzie!
Co oznacza dymisja Jarosława Gowina ze stanowiska ministra sprawiedliwości? Osłabienie i tak bardzo słabego głosu Krakowa i Małopolski w Warszawie. W rządzie, z trzech przedstawicieli, pozostał już tylko jeden: Władysław Kosiniak-Kamysz.
Poniedziałkowa informacja premiera Donalda Tuska o zmianie szefa resortu sprawiedliwości spowodowała, że reprezentacja Krakowa w Radzie Ministrów bardzo się kurczy. Początek drugiej kadencji nowego składu gabinetu spowodował, że spośród osiemnastu ministerstw aż trzy zostały powierzone krakowianom. Resort skarbu państwa objął Mikołaj Budzanowski, Jarosław Gowin został wysłany do Ministerstwa Sprawiedliwości, a teka ministra Pracy i Polityki Społecznej została powierzona Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi.
Po półtora roku z trójki reprezentantów swoje stanowisko zachował tylko jeden minister: polityk PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Osłabienie głosu Krakowa w rządzie odbyło się w dość ekspresowym tempie dwóch tygodni. 24 kwietnia z ministerstwem skarbu musiał pożegnać się Mikołaj Budzanowski, który został odwołany za brak sprawnej kontroli nad strategicznymi spółkami. Pod koniec kwietnia, w poniedziałek, premier Tusk zdecydował się na odwołanie Jarosława Gowina. Oficjalny powód to zbytnia „koncentracja uwagi na aspektach swojej aktywności”.
Czy lobbing ministrów w rządzie ma jakiekolwiek znaczenie? Oczywiście, że tak. Jak pokazuje przykład województwa łódzkiego i Cezarego Grabarczyka, który podczas swojej kadencji w ministerstwie infrastruktury w bardzo dużym stopniu doprowadził do wzmocnienia regionu, z którego się wywodzi.
Ulubionym sloganem obecnego wicemarszałka Sejmu jest hasło: „Rząd Donalda Tuska docenił Łódź”. Sukcesy Grabarczyka w modernizacji województwa łódzkiego są imponujące. Przez cztery lata swojego urzędowania rozpoczął budowę ponad 350 km dróg krajowych w swoim województwie (w tym 120 km autostrad), podpisał umowę realizację podziemnego dworca w Łodzi oraz zakończył modernizację linii kolejowych w łódzkim. Wszystkie inwestycje krajowe w tym województwie opiewają na ponad siedemnaście miliardów złotych. Dla porównania w Małopolsce udało się zrealizować 97 km nowych tras krajowych.
Zmniejszenie delegacji ze stolicy Małopolski w rządzie może, choć nie musi, oznaczać mniejszy udział naszego regionu w podziale środków z budżetu państwa. Szkoda, że żaden krakowski polityk nie może powiedzieć z głową podniesioną do góry: „Rząd docenił Kraków”.
fot. Maciej Śmiarowski/KPRM