Kraków jak „sympatyczny lunapark”. Turyści przyjeżdżają, odhaczają i wyjeżdżają

Raport o turystach pokazuje Kraków jako miasto wygodne, ładne i łatwe do „zaliczenia”. Miasto odpowiada: to uproszczenie.

Kraków jest blisko, dobrze wygląda na zdjęciach i nie wymaga specjalnego przygotowania. Na weekend albo dwa dni sprawdza się niemal idealnie. Rynek, Wawel, Kazimierz, może Planty, może bulwary, czasem jeszcze Wieliczka albo Auschwitz. Wszystko w zasięgu spaceru, wszystko „po drodze”, wszystko do zrobienia.

Tak właśnie wygląda obraz miasta wyłaniający się z raportu „Sympatyczny Lunapark Kraków”, przygotowanego we współpracy Krakowskiego Biura Festiwalowego i Kraków Tourism Alliance. Badanie oparto na 21 wywiadach z turystami, sześciu wywiadach eksperckich, netnografii i sześciu personach pokazujących różne style zwiedzania.

Stare Miasto jako „lunapark”

Turyści w Krakowie
Turyści w Krakowie
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Autorzy raportu używają metafory, która od razu przyciąga uwagę. Dla turystów krótkoterminowych krakowskie Stare Miasto jest „trochę jak lunapark” – niewielkim obszarem o ogromnym zagęszczeniu atrakcji, po którym można się po prostu przemieszczać „od atrakcji do atrakcji”. Główne punkty to Barbakan, Brama Floriańska, Rynek, Mariacki, Sukiennice i Wawel, a zwykle także Kazimierz.

Raport wskazuje, że taka konstrukcja miasta sprzyja zwiedzaniu „na lekko”: bez szczególnego planowania, bez dużej logistyki, z poczuciem, że prędzej czy później i tak trafi się do najważniejszych miejsc.

Na to określenie odpowiada miasto. Patrycja Piekoszewska z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa podkreśla, że słowo „lunapark” nie ma w tym przypadku negatywnego wydźwięku.

Odnosi się do sposobu, w jaki turyści postrzegają Stare Miasto – jako przestrzeń, w której najważniejsze zabytki znajdują się blisko siebie, co sprzyja swobodnemu poruszaniu się pieszo. Taka koncentracja atrakcji umożliwia spontaniczne odkrywanie miasta i intensywne doświadczanie jego oferty – wskazuje.

Dodaje też, że miasto od lat próbuje rozpraszać ruch turystyczny poza ścisłe centrum, m.in. przez tworzenie szlaków tematycznych obejmujących Podgórze, Nową Hutę, Krowodrzę czy mniej oczywiste miejsca pamięci i dziedzictwa.

„Wszystko na raz” i bez większej fabuły

Stare Miasto
Stare Miasto
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

W raporcie powraca jeszcze jeden motyw: przypadkowość. Autorzy piszą wprost, że w wyborach turystów odwiedzających Kraków dominuje brak pogłębionej narracji. Zwiedzanie bywa chaotyczne, „od sasa do lasa”: jednego dnia Auschwitz, drugiego Wawel, potem koło widokowe, wieczorem bar albo klub.

Zwłaszcza turyści krajowi często nie przygotowują się do przyjazdu w szczególny sposób. Rezerwują nocleg, czasem bilety na wydarzenie, a resztę zostawiają przypadkowi. W centrum miasta i tak „coś się znajdzie”.

Miasto nie zaprzecza, że taki model istnieje, ale zwraca uwagę, że raport miał charakter jakościowy i opierał się na wywiadach pogłębionych z wybranymi grupami turystów.

– Choć w raporcie pojawia się określenie, że Kraków bywa postrzegany jako miasto „sympatyczne”, warto zauważyć, że opinie odwiedzających pokazują znacznie pełniejszy obraz – zaznacza Patrycja Piekoszewska.

Przypomina, że według miejskich badań za 2024 rok aż 81,5 proc. turystów rekomenduje Kraków swoim najbliższym. Jak podkreśla, wysoko oceniane są atmosfera miasta, jakość atrakcji, gościnność mieszkańców i wygoda korzystania z usług.

Miasto „sympatyczne”, ale bez efektu wow

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Jedna z mocniejszych diagnoz raportu dotyczy tego, co zostaje po wyjeździe. Autorzy piszą, że wielu turystów opuszcza Kraków z poczuciem, że było „fajnie, miło i sympatycznie”, ale bez wyjątkowego przeżycia i bez szczególnego żalu, że trzeba już wyjeżdżać. Miasto jest oceniane pozytywnie, ale nie zawsze generuje zachwyt, który zostaje w pamięci na lata.

To nie jest zarzut wobec samego miasta, ale raczej opis modelu krótkiego pobytu: intensywnego, wygodnego, ale często powierzchownego.

– Miasto dostrzega potrzebę dalszego rozwijania oferty w taki sposób, aby pobyt w Krakowie nie ograniczał się jedynie do pobieżnego poznawania głównych zabytków, lecz stawał się autentycznym, angażującym i bardziej zróżnicowanym doświadczeniem – wskazuje Patrycja Piekoszewska.

W tym kontekście urząd mówi o promocji lokalności, rzemiosła i gastronomii oraz o tworzeniu oferty „szytej na miarę”, która ma odpowiadać na różne potrzeby odwiedzających.

Poza centrum? Nadal trudno

Zakrzówek
Zakrzówek
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Raport pokazuje też, że choć turyści bardzo chętnie poruszają się po Krakowie pieszo, to ich spacery dotyczą praktycznie wyłącznie Starego Miasta i Kazimierza. Rzadko zapuszczają się dalej. Bulwary odbierane są pozytywnie, ale inne zielone przestrzenie często nie są nawet rozważane jako atrakcje warte uwagi.

To dlatego w jednej z odpowiedzi miasto wprost wskazuje, że stara się promować miejsca mniej oczywiste, ale nie wszystkie tereny zielone wymagają dodatkowego rozgłosu.

– Zakrzówek, choć niezwykle atrakcyjny, już teraz doświadcza bardzo dużego natężenia ruchu w sezonie wakacyjnym, dlatego miasto nie prowadzi działań mających na celu zwiększenie liczby odwiedzających – zaznacza Patrycja Piekoszewska.

Jednocześnie wymienia inne propozycje: Szlak Twierdzy Kraków, trasę „Poza utartym szlakiem – Korona Krakowa” czy rowerowe odkrywanie Podgórza.

Booking i Google

Plac św. Marii Magdaleny
Plac św. Marii Magdaleny
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Jednym z najbardziej konkretnych wniosków raportu jest to, kto dziś realnie prowadzi turystę po Krakowie. 

Autorzy piszą wprost: „Booking, Google, Maps to tyle”. Booking jest dla turystów niemal monopolistą w kwestii noclegów, a Google i Mapy służą do budowania oczekiwań wobec miasta oraz do wybierania restauracji, kawiarni i atrakcji już na miejscu.

W praktyce wygląda to tak: turysta wpisuje w mapę „kawiarnia” albo „restauracja”, sprawdza, co jest blisko, czyta opinie i idzie tam, gdzie ocena jest dobra. Miejska aplikacja czy oficjalne rekomendacje schodzą na dalszy plan.

Miasto przyznaje, że pełne zarządzanie cyfrową narracją turystyczną jest dziś trudne, bo globalne platformy działają według własnych algorytmów i priorytetów. Jednocześnie zapewnia, że nie zostawia tego pola bez reakcji.

Stres parkingowy

Parkowanie na ul. Długiej
Parkowanie na ul. Długiej
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

W personach widać też inny problem: dla części turystów przyjazd samochodem do Krakowa wiąże się ze stresem, zwłaszcza w centrum. Jeden z bohaterów badania mówi wprost o niejasnych zasadach parkowania i napięciu związanym z szukaniem miejsca.

Miasto odpowiada, że historyczny układ centrum nie pozwala na dowolne tworzenie nowych parkingów, a priorytetem musi pozostać równowaga między potrzebami odwiedzających i mieszkańców.

W duchu turystyki zrównoważonej miasto promuje korzystanie z transportu publicznego – zaznacza Patrycja Piekoszewska.

Dodaje, że jeszcze przed wakacjami ma zostać uruchomiona nowa karta turystyczna, która będzie obejmować także przejazdy komunikacją miejską.

Dziedzictwo, które bywa zbyt oczywiste

Dziedziniec arkadowy na Wawelu
Dziedziniec arkadowy na Wawelu
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Raport sugeruje, że wielu polskich turystów przyjeżdża do Krakowa z poczuciem, że „wiadomo”, co tu trzeba zobaczyć. Rynek, Wawel, Kazimierz, może muzeum. To miasto oswojone już na poziomie szkolnej edukacji i przewodnikowej oczywistości. Autorzy zauważają, że właśnie przez siłę tych „flagowców” trudniej czasem zobaczyć wielowymiarowość Krakowa.

UMK odpowiada, że właśnie dlatego trzeba opowiadać dziedzictwo na nowo – przez mniej oczywiste perspektywy, wydarzenia i doświadczenia.

– Dla Krakowa dziedzictwo jest wartością nadrzędną i niezmienną, ale to sposób jego prezentacji sprawia, żemiasto pozostaje przestrzenią żywą, którą można i warto odkrywać na nowo przy każdej kolejnej wizycie – wskazuje Patrycja Piekoszewska.

Jako przykłady podaje przewodniki „Zaułki Krakowa”, „Kraków po zmierzchu”, „Zieleń z widokiem na Kraków”, questy miejskie i duże wydarzenia kulturalne, które mają zachęcać do innego patrzenia na miasto.