Kraków liderem tragicznych statystyk związanych z upałami
Z danych zebranych dla Orlenu wynika, że w latach 2010–2019 w całym kraju odnotowano 1700 zgonów wśród osób powyżej 60. roku życia, spowodowanych falami upałów. Kraków znalazł się na pierwszym miejscu z liczbą 280 ofiar. Za stolicą Małopolski uplasował się Wrocław (245 zgonów), a następnie Warszawa (203 zgony).
Coraz częstsze fale gorąca
Fala upałów to co najmniej dwa dni z temperaturą maksymalną powyżej 30 st. Celsjusza. Najbardziej niebezpieczne są sytuacje, gdy nocą temperatura nie spada poniżej 18 st. Celsjusza, a tzw. noce tropikalne – powyżej 20 st. Celsjusza – utrudniają organizmowi regenerację.
– Niestety w Polsce liczba dni upalnych wzrasta, a starzejące się społeczeństwo będzie coraz częściej narażone na negatywne skutki tego zjawiska – mówiła LoveKraków.pl Małgorzata Bachmatiuk z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. IMGW, powołując się na raport Światowej Organizacji Meteorologicznej, przypomina, że ostatnie lata były najcieplejsze w historii pomiarów.
Kraków szczególnie narażony
Doktor Anna Prokop-Staszecka, pulmonolog z krakowskiego Szpitala im. Jana Pawła II, tłumaczyła, że w mieście seniorom trudniej znosi się upały ze względu na zabudowę i brak przewietrzania.
– Upał jest doskwierający, bo nie ma przewietrzania. Musimy jednocześnie się ochładzać i nawadniać. Myślę, że ci, którzy stali się ofiarami upałów, pili za mało. Przegrzanie i niedobory elektrolitów mogą prowadzić do zatrzymania krążenia – podkreśla lekarka.
Jak dodaje, w Krakowie może być więcej starszych osób pozbawionych wsparcia rodzinnego, które zmuszone są wychodzić w pełne słońce. – Mamy większą populację seniorów i coraz gorszą jakość powietrza. Wyniki demograficzne i zmiany klimatyczne mogą się przekładać na te statystyki – zaznacza.
Potrzebna profilaktyka
Eksperci apelują, aby w czasie upałów dbać o nawodnienie, nosić przewiewne ubrania, unikać przebywania w pełnym słońcu i korzystać z ochrony w postaci parasoli czy kapeluszy.
Miasto stawia kurtyny wodne, ale – jak ocenia Prokop-Staszecka – to wciąż za mało, by w pełni chronić mieszkańców przed skutkami fal gorąca.