Kraków nie odda pieniędzy na zabytki Wrocławia
Kraków otrzyma pieniądze na ratowanie zabytków na dotychczasowych zasadach. Prezydent Majchrowski dostał zapewnienie od prezydenta Komorowskiego, że formuła dotowania SKOZK nie będzie podlegać modyfikacji i część pieniędzy nie trafi na przykład do Wrocławia czy Poznania.
Od przyszłego roku Społeczny Komitet Ratowania Zabytków Krakowa miał otrzymywać pieniądze z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Do tej pory finanse na modernizację krakowskich obiektów szły z budżetu państwa za pośrednictwem Kancelarii Prezydenta RP. W 2013 roku nasze miasto dostało ponad 41 milionów złotych.
SKOZK otrzyma pieniądze od prezydenta
Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski poinformował dziś, że dotychczasowa formuła dotowania renowacji zabytków będzie utrzymana także w przyszłym roku. – Z informacji, które do mnie dotarły wynika, że w przyszłym roku Narodowy Fundusz Rewaloryzacji Zabytków Krakowa będzie funkcjonował na takich samych zasadach jak do tej pory, co oznacza, że Kraków otrzyma za pośrednictwem Kancelarii Prezydenta RP środki na ratowanie zabytków – wyjaśnia Jacek Majchrowski.
Informację gospodarz naszego miasta otrzymał prawdopodobnie od samego prezydenta Bronisława Komorowskiego, który przebywa z wizytą w stolicy Małopolski. – Szczegółów jeszcze nie ma, ale z tego co mi prezydent przekazał, to dostał on zapewnienie, że wszystko będzie funkcjonowało tak, jak dotychczas – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Monika Chylaszek, rzeczniczka Jacka Majchrowskiego. – Nie przygotowano żadnych zmian w ustawie – dodaje.
Komitet może myśleć o podziale pieniędzy
Informacja na temat pozostawienia pieniędzy na remonty zabytków w rękach prezydenta Komorowskiego zapewne ucieszy pracowników Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa. Do tej pory osoby odpowiedzialne za SKOZK nie wiedziały, jak zaplanować przyszłoroczny budżet.
– Prezydenta Majchrowskiego ucieszyła informacja o SKOZK, ponieważ miasto myśli cały czas o odnowie Oleandrów – tłumaczy Monika Chylaszek. Urzędnicy chcą dokonać renowacji m.in. Domu im. Józefa Piłsudskiego. Teraz niestety historyczny budynek pozostaje jeszcze w rękach Krystiana Waksmundzkiego, który po postanowieniach sądowych nie chce oddać obiektu miastu.