Kraków policzył głosy w sprawie fajerwerków. Miażdżąca przewaga zwolenników zakazu
Krakowianie chcą ciszy i konkretnych zmian w lokalnym prawie. 74,5 proc. respondentów uważa, że władze miasta powinny przyjąć specjalną uchwałę ograniczającą używanie petard i rakiet.
Głosowanie zostało zdominowane przez opiekunów zwierząt, którzy stanowili aż blisko 76 proc. wszystkich uczestników. Jak podaje magistrat, to oni są najbardziej zmotywowani do zmian, ponieważ w tej grupie 61 proc. zadeklarowało, że ich pupile źle lub bardzo źle znoszą huk wystrzałów.
Hałas nie do zaakceptowania
Analiza szczegółowa pokazuje, że tradycyjna forma zabawy traci na popularności. Negatywnie używanie fajerwerków w przestrzeni publicznej ocenia prawie 7 tys. osób. Jako główny powód wskazują hałas, stres oraz zagrożenie dla ludzi i środowiska. Dla porównania, tylko co piąty w odpowiedzi wciąż widzi w tym atrakcję podnoszącą rangę miejskich wydarzeń, a zaledwie co dziesiąty krakowianin zachowuje w tej kwestii neutralność.
Łącznie blisko 75 proc. biorących udział w badaniu uważa, że obecne przepisy są niewystarczające i należy wprowadzić ograniczenia dla kategorii F2 i wyższych.
Koniec z „prywatną” pirotechniką?
Najbardziej radykalne rozwiązania cieszą się największym poparciem. Ponad 4,5 tys. osób opowiada się za całkowitym zakazem używania fajerwerków klasy F2 i F3 przez kogokolwiek – włączając w to profesjonalne firmy. Jeśli jednak doliczymy do tego osoby, które dopuszczają jedynie profesjonalne pokazy organizowane przez miasto lub inne podmioty (łącznie blisko 29 proc.), okaże się, że ponad trzy czwarte uczestników badania chce definitywnego zakazu odpalania fajerwerków przez osoby prywatne.
Chęć zmian wykracza daleko poza okres noworoczny. 6,7 tys. osób chce, aby zakaz obowiązywał przez cały rok. Pozostali dopuściliby strzelanie w święta narodowe i festiwale (42 proc.), a blisko jedna trzecia odpowiadających chciałaby zachowania tradycji puszczania fajerwerków w Sylwestra.
Okazuje się bowiem, że tradycja hucznego witania Nowego Roku wciąż ma wielu obrońców. Za dopuszczeniem fajerwerków 31 grudnia i 1 stycznia opowiedziało się 53 proc. z grupy pytanej o ten konkretny okres. Przeciwnego zdania było 47 proc.