Kraków słono płaci, bo brakuje mieszkań socjalnych. „Liczby są alarmujące”

W ostatnich latach gmina zapłaciła miliony złotych właścicielom mieszkań, w których żyją osoby z wyrokami eksmisji. Jednak sytuacja z roku na rok się poprawia.

Tylko w ubiegłym roku gmina musiała zapłacić blisko 830 tys. złotych właścicielom mieszkań, w których żyją osoby z wyrokami eksmisji. Choć ta kwota jest i tak mniejsza niż w poprzednich latach. W 2022 r. odszkodowania wyniosły nieco ponad milion złotych, natomiast rok wcześniej ponad 2,5 mln zł! I jak wskazują miejscy urzędnicy, nie była to rekordowa kwota. – We wcześniejszych latach były wyższe – nie kryją przedstawiciele krakowskiego magistratu.

– Remonty pustostanów postępują zbyt wolno, co prowadzi do długiego oczekiwania na przyznanie lokalu. Władze miasta powinny podjąć bardziej zdecydowane działania, aby rozwiązać ten problem. Bez radykalnych zmian, sytuacja nie poprawi się znacząco – komentuje w rozmowie z nami Kucharska.

Radna uważa, że widać w tym wszystkim brak długoterminowej strategii mieszkaniowej. Przypomnijmy, że obowiązująca polityka mieszkaniowa Krakowa pochodzi z 2012 roku. Jak przekonują radni, wymaga aktualizacji. W dokumencie z 2012 roku sprawę odszkodowań wymieniono wśród zagrożeń.

Miejscy urzędnicy obawiali się, że liczba osób objętych wyrokami eksmisyjnymi będzie z roku na rok rosła. I że tym samym wzrosną też liczba i kwota wypłacanych przez gminę odszkodowań. Dlatego miasto postawiło przed sobą jasny cel: „stopniowe ograniczanie, a w efekcie zlikwidowanie obciążenia gminy roszczeniami odszkodowawczymi z tytułu niewywiązania się z obowiązku dostarczenia lokalu socjalnego lub tymczasowego pomieszczenia”. Przekazane nam przez urząd najnowsze statystyki pokazują, że częściowo udało się go zrealizować, ale do pełnego sukcesu jeszcze bardzo daleka droga.

***

Przypomnijmy, że na mieszkania socjalne czekają nie tylko lokatorzy, którzy mają wyrok eksmisji. Mogą się o nie ubiegać krakowianie o niskich dochodach, których nie stać na mieszkanie na rynku prywatnym. Jeśli spełniają kryteria i mogą otrzymać lokal od gminy, umieszczane są na liście mieszkaniowej. – W takim przypadku średni czas oczekiwania na mieszkanie z miejskiego zasobu to 11,5 miesiąca. Obecnie na liście jest 308 oczekujących – wyliczają urzędnicy.