Kraków tkwi w szczegółach: Kamienica "Śpiesz się powoli"

Jak często omijają nas tajemnice? Ile razy przeszliśmy koło kamienicy, nie dostrzegając nic oprócz brudnej fasady? Co kryją krakowskie mury? Niektóre z nich doskonale znacie. Na inne pewnie nigdy nie zwróciliście uwagi. Kryją się w nich historie, ludzie, przekleństwa, emocje, sentymenty. Warto zauważać szczegóły. Szczególnie w Krakowie.

Czytaj też pozostałe artykuły z serii "Kraków tkwi w szczegółach">>

„Śpiesz się powoli” - jakże znaczące hasło w mieście takim, jak Kraków. Dla jednych zwykły frazes, dla drugich życiowe motto. Jedno jest pewne - odgrywa znaczącą rolę w krakowskiej architekturze. Wbrew pozorom nie dotyczy jednak żadnej „flagowej” inwestycji czy wciąż odwlekanych terminów oddania rond, ulic i budynków.

Przy ul. Retoryka wiele kamienic potrafi przykuć uwagę. Choć kiedyś płynęła tędy Rudawa, dziś można tu zobaczyć co najwyżej potok samochodów. Mimo tego pod numerem 7, niezmienne od 1887 roku, stoi kamienica Festina Lente. Przekornie przypomina, że czas nie ma znaczenia.

Kamienica zbudowana przez Teodora Talowskiego była pierwszym z jego dzieł zrealizowanych w Krakowie. Niedługo później był już w mieście cenionym i znanym architektem. Określany mianem krakowskiego Gaudiego utożsamiany był z ekstrawaganckimi, jak na owe czasy, projektami. Często używał ciemnoczerwonej cegły, by jego budynki sprawiały wrażenie starszych niż w rzeczywistości są. Nierzadko po stworzeniu architektonicznego dzieła sam przeprowadzał się do jego wnętrza. Oficjalnie budował Festina Lente dla siebie, ale później mieszkał też w innych swoich kamienicach (np. w Domu pod Pająkiem czy Pod Śpiewającą Żabą).

[Infografika] Kamienica Festina lente

Fasada wyróżnia się z tłumu szarych kamienic, które przy ul. Retoryka przeplatają się z projektami Talowskiego. Na ciemnoczerwonej cegle odznaczają się kremowe elementy, a wzrok dodatkowo przyciągają niezwykłe zdobienia. Próżno szukać tu symetrii, co zresztą jest cechą charakterystyczną projektów tego architekta. Po lewej stronie widać wyraźnie napis, od którego nazwano kamienicę. Łacińskie Festina Lenta oznacza „Śpiesz się powoli”, co dziś pewnie wywołuje szyderczy uśmieszek. W centralnej części bez trudu można dostrzec drugą sentencję. Ars longa vita brevis – w tym haśle Talowski znów zawiera życiową mądrość, której sam poświęca niemal całe życie. Zdanie tłumaczy się jako: „Życie jest krótkie, sztuka długotrwała”.

Niestety, sztuka – choć długotrwała – czasem wpada w nieodpowiednie ręce. Początkowo kamienica miała dwa piętra. Zaledwie 42 lata po ukończeniu budynku nowy właściciel dobudował jeszcze jedno piętro, zaburzając pierwotną koncepcję Talowskiego. Podczas remontu zupełnie zniszczono też portal wejściowy. Architekt nie miał chyba szczęścia do kolejnych właścicieli swoich kamienic, bo takie dobudówki wykonywano niemal w każdym z budynków, które zaprojektował. Na szczęście sam architekt większości tych zmian nie dożył.

Dziś mało kto nadmiernie podnosi głowę pędząc na uczelnię, do pracy i domu. Przebiegając pod oknami budynku przy ul. Retoryka 7 przeczymy głównej idei tej kamienicy. A mimo to ona wciąż tam jest…