Krakowianie idą jak burza. Komfort psychiczny przed wielkim wyzwaniem

Trzeci mecz i trzecie zwycięstwo. W 4. kolejce Ekstraligi Rugby Juvenia Kraków pokonała na wyjeździe Budmex Rugby Białystok 66:10.

Udany powrót

Juvenia wróciła do rywalizacji po dłuższej przerwie. Mecz poprzedniej kolejki z Drew Pal 2 Lechią Gdańsk w Krakowie nie odbył się ze względu na duże opady deszczu i brak zgody gospodarzy obiektu - KS Zwierzyniecki - na jego rozegrania. Komisja Gier i Dyscypliny nie podjęła jeszcze decyzji, czy zostanie wyznaczona nowa data, czy gdańszczanie otrzymają zwycięstwo walkowerem.

Głodne gry Smoki w Białymstoku od pierwszych sekund przystąpiły do natarcia. Kilka drobnych błędów oraz zdeterminowana obrona gospodarzy powstrzymywały ich przed zdobyciem punktów przez 12 minut, ale w końcu na pole punktowe, po ładnym zwodzie, przedarł się Riaan van Zyl. 

Łącznik młyna krakowian pewnie podwyższył własną „piątkę”, a także trzy kolejne, które zdobyli Austin van Heerden, MJ Atkinson i Arsenii Pastuchow. 

Tuż przed przerwą widowiskowym sprintem popisał się Bartłomiej Skoczeń i choć został zatrzymany przez obrońców, dzieła dokończył Michał Jurczyński. Wynik pierwszej połowy na 0:35, kolejnym celnym podwyższeniem ustalił van Zyl.

Symbolem Juvenii jest smok
Symbolem Juvenii jest smok
Krzysztof Kalinowski

Debiutant na boisku

Druga połowa rozpoczęła się od żółtej kartki dla debiutującego w barwach krakowian Michaela Masindi. Młynarz za bardzo pośpieszył się w obronie i zaatakował zawodnika bez piłki. Mimo osłabienia Juvenia bardzo szybko pokazała, że nie zamierza się zatrzymywać. Pastuchow wyprowadził kontrę, minął kilku rywali, a następnie kopnął piłkę, do której na polu punktowym dopadł van Zyl. Namibijczyk chwilę później dorzucił kolejne dwa punkty.

Mimo gry w 14 przeciwko 15 rywalom, przed powrotem Masindiego na boisko, Smoki jeszcze raz zameldowały się na polu punktowym. Po ładnym rozegraniu formacji ataku, akcję wykończył Patryk Sakwa. Po wyrównaniu stanu liczebnego obraz gry nie mógł ulec zmianie. Kolejne przyłożenia zdobywali van Heerden, Oleg Chornyj i Jakub Rapacz.

Zadowolony trener

W końcówce, przy stanie 0:66 krakowianie nie utrzymali już koncentracji. W efekcie gospodarze zdobyli dwa honorowe przyłożenia, których autorami byli Stanisław Kulesza i Przemysław Kalinowski.

To był dobry mecz, który pozwolił nam sprawdzić styl gry, który chcemy prezentować. Jestem bardzo zadowolony z naszej defensywy, która pracowała w końcówce z dużą determinacją, mimo że mecz był już wygrany. Właśnie takiego nastawienia oczekujemy – gry w tempie przez 80 minut bez względu na wszystko.
Ciaran Hearn, trener Juvenii Kraków

Ten tydzień będzie dla Smoków bardzo trudny, ponieważ bardzo szybko czeka ich kolejne spotkanie. Juvenia ma pięć dni by odzyskać siły i przygotować się do wyzwania, jakim będzie starcie z Awentą Pogonią Siedlce – mistrzami Polski. Spotkanie zostanie rozegrane 4 października na boisku Uczelnianego Centrum Sportowo Rekreacyjnego UJ w Krakowie.

Odnowione obiekty klubu zostaną oficjalnie otwarte tydzień później (11 października) podczas IV Turnieju Krakowskiego Smoka, w którym zagra ponad 300 dzieci z Polski, Czech, Słowacji i Węgier.