Krakowska firma podbija Azję i nie zamierza się zatrzymywać

Vasco Electronics wzmacnia obecność na Dalekim Wschodzie. Po umocnieniu pozycji w Japonii i roku działalności w Chinach, marka zapowiada dalszy rozwój, wspierany premierą najnowszego Translatora Q1.

Sprzedaż w strategicznych punktach

W październiku 2024 roku Vasco uruchomiło spółkę w Chinach i otworzyło biuro w Shenzhen. Wraz z debiutem na rynku, tłumacze elektroniczne firmy trafiły do punktów sprzedaży na lotniskach w Pekinie, Shenzhen i Guangzhou. Rok po wejściu do Chin urządzenia Vasco kupimy już w 43 placówkach w 20 miastach. Najczęściej wybieranym modelem jest Translator V4, a od nowego roku ofertę poszerzą słuchawka tłumacząca E1 oraz najnowszy model Q1.

„Chiny to nie jest rynek kopiuj–wklej”

Firma podkreśla, że budowanie pozycji w Państwie Środka nie oznacza powielania europejskich rozwiązań. To inny system dystrybucji, własne media społecznościowe i odmienne metody płatności. – W każdym z tych obszarów musimy dopasowywać się biznesowo i organizacyjnie do potrzeb rynku. Nie możemy kopiować rozwiązań znanych z Europy – mówi Radosław Studnicki, dyrektor operacyjny w Vasco. 

Dodaje, że produkty projektowane i programowane w Europie budują skojarzenia z wysoką jakością, co ma znaczenie także wśród klientów w Chinach.

Japonia zaczęła się od crowdfundingu

Na japoński rynek Vasco weszło wcześniej – w 2021 roku, promując model M3 na platformie crowdfundingowej Makuake. Dziś translatory są dostępne w lokalnym sklepie internetowym i na największych marketplace’ach, w tym Amazonie i Rakutenie. W tym roku firma była Partnerem Pawilonu Polski podczas Expo 2025 w Osace, gdzie zaprezentowała usługę tłumaczeń konferencyjnych i prelekcyjnych Vasco Audience.

– Kulturowo i biznesowo kraj ten nie jest aż tak odległy, jak mogłoby się wydawać. Dość powiedzieć, że oferujemy produkty na Amazonie i promujemy się na Facebooku. Choć Japonia od lat jest utożsamiana z technologią, pozostaje silnie przywiązana do tradycyjnego handlu, stąd chcemy mocniej rozwijać naszą obecność także w punktach stacjonarnych – mówi Studnicki. 

Wiemy, że oferowanie europejskiej elektroniki w Japonii to duże wyzwanie. Ale i tu naszą przewagą jest fakt, że japońscy klienci wysoko cenią i darzą zaufaniem towary pochodzące ze Starego Kontynentu
Radosław Studnicki, dyrektor operacyjny Vasco

 

Vasco w Chinach
Vasco w Chinach
materiały prasowe

Kierunek obrany świadomie

Azja, technologicznie zaawansowana, ale trudna i konkurencyjna, nie jest przypadkowym wyborem. Vasco stawia na rynki, w których natychmiastowe tłumaczenie może realnie ułatwiać komunikację podróżnym, przedsiębiorcom i uczestnikom międzynarodowych spotkań. 

Minął kwartał od premiery naszego przełomowego Vasco Translator Q1 - i już teraz możemy mówić o wyjątkowo ciepłym przyjęciu tego modelu w Europie. Wierzymy, że będzie on motorem wzrostów sprzedaży także w Azji
Radosław Studnicki, dyrektor operacyjny Vasco

Firma patrzy także na Bliski Wschód. Bramą do regionu są dla niej dziś Emiraty Arabskie. Obecnie Vasco działa już na 26 rynkach Europy, Azji i obu Ameryk.