Krakowska radna chce rządzić miastem. „Tę patologię trzeba wreszcie skończyć”

Giełda nazwisk w walce o krakowską prezydenturę coraz bardziej się zapełnia. Swój start w wyborach ogłosiła też Aleksandra Owca, która będzie kandydowała z ramienia partii Razem.

– Kraków jest moim domem. Boli mnie to wszystko, co w naszym mieście nie działa. I wiem, co zrobić, żeby wreszcie zaczęło działać. Dlatego dziś staję przed wami z deklaracją: wystartuję w nadchodzących wyborach na stanowisko prezydenta Krakowa – poinformowała Aleksandra Owca.

Wśród największych bolączek dzisiejszego Krakowa wskazała: arogancję i nepotyzm władzy.

– W Krakowie jeśli nie masz mieszkania po babci, albo solidnej pomocy rodziców, to nie będziesz mieć własnego mieszkania. (...) Kiedy ludzie Miszalskiego rozdawali sobie nagrody finansowe za nieróbstwo, dla nas były grupowe zwolnienia, rosnące rachunki i życie w niepewności. No i oczywiście garść dobrych rad, że mamy być bardziej zaradni – grzmiała w ostrych słowach.

Aleksandra Owca
Aleksandra Owca
Dawid Majewski

Obecna krakowska radna zapowiedziała „walkę z koryciarstwem”, czyli jak wyjaśniła obsadzaniem przez radnych i działaczy politycznych posad w spółkach miejskich, szpitalach i publicznych instytucjach.

Kraków nie jest nagrodą dla działaczy politycznych zwycięskiej opcji. Tę patologię trzeba wreszcie skończyć
Aleksandra Owca

Złożyła też wielkie obietnice, a wśród nich pojawiły się: tanie i dostępne mieszkania, stabilna praca oraz dostępne akademiki i stołówki studenckie. Jak zaznaczyła, zadba też o zdrowie i opiekę senioralną, a także o sprawny i tani transport publiczny.

Owca poinformowała, że jej kampania nie będzie oparta na wielkich pieniądzach, ale na realnym zaangażowaniu mieszkańców. –  Zapukamy do 40 tysięcy drzwi w Krakowie. Przed nami tysiące rozmów i spotkań we wszystkich osiemnastu dzielnicach – podsumowała.