Krakowski Club Curlingowy zaprasza na trening. Na profesjonalny tor w mieście jeszcze poczekamy do...
W oczekiwaniu na Płaszów
Fani curlinga w Krakowie nie mają dobrych warunków do uprawiania ulubionej dyscypliny i przekonywania do niej nowych osób. Problemem jest brak lodowisk w mieście. Tafla przy ulicy Siedleckiego, która służy przede wszystkim sekcji hokeja Cracovii, jest eksploatowana od rana do nocy przez przedstawicieli wielu dyscyplin. Gdy tylko na chwilę się zwolni, korzystają z niej między innymi zawodnicy curlingu.
Prawdziwy krok naprzód dyscyplina może zrobić za kilka lat, gdy w rejonie ulic Lipskiej/Myśliwskiej w Płaszowie powstanie Całoroczne Centum Sportów Zimowych. Miasto planuje tam wielofunkcyjny obiekt, w którym znajdzie się między innymi jedno dedykowano curlingowi lodowisko z dwoma torami i trybunami. Jeszcze niedawno Zarząd Infrastruktury Sportowej planował, że centrum może być oddane w 2023 roku. Dziś bardziej realny jest rok 2025.
Kompleks w Płaszowie ma się składać z dwóch lodowisk, krytej pływalni, oświetlonej igielitowej górki dla początkujących narciarzy, wielofunkcyjnej trasy biegowej oraz placu do jazdy na deskorolkach i rolkach. Latem ZIS ogłosił przetarg na wykonanie prac i na razie nie ma informacji o jego wynikach. Trzeba się jednak nastawiać, że zostanie unieważniony i rozpisany ponownie. Chodzi oczywiście o pieniądze. Bardzo duże pieniądze. Miejska jednostka przewidziała na realizację niespełna 61 mln zł brutto. Wpłynęły dwie oferty – obie na ponad 100 mln zł – od przedsiębiorstw Mirbud ze Skierniewic (109,1 mln zł) i krakowskiej Chemubudowy (104,5 mln zł).