Krakowski rynek w górę. Sprzedaż mieszkań wzrosła o 55 procent

Krakowski rynek nieruchomości notuje 55-procentowy wzrost sprzedaży rok do roku. Mimo rekordowych cen gruntów i odpływu inwestorów, mieszkańcy ruszyli na zakupy lokali.

Z danych Polskiego Związku Firm Deweloperskich wynika, że w Krakowie oraz na sześciu głównych rynkach w Polsce, zauważalna jest największa sprzedaż od początku 2024 roku.

11000 mieszkań na rynku

–  Porównując III kwartał 2025 do II mamy wzrost sprzedaży o ponad 50 procent, do 1766 mieszkań. Jeśli porównamy z kolei do III kwartału 2024 to mamy wzrost sprzedaży o ponad 55 procent – podaje PZFD.

Deweloperzy oceniają tę sytuację jako dobrą, jednocześnie podkreślając, że krakowianie mają obecnie do wyboru ponad 11 tys. mieszkań. Oznacza to nieznaczny spadek w ujęciu kwartalnym, ale dość spory, bo aż 32-procentowy wzrost w ujęciu rocznym.

Udział mieszkań gotowych w Krakowie to w tym momencie nieco ponad 20 procent i jest to tendencja wzrostowa. Wciąż jednak daleko nam do poziomu ponad 25 procent z początku 2023 czy 2015 roku
PZFD w Krakowie

Statystyki te przekładają się na liczbę nowo wprowadzonych lokali, która w III kwartale w Krakowie wyniosła 1561. To o 20 proc. mniej w ujęciu kwartalnym i o 46,6 proc. mniej w ujęciu rocznym. Ostatni raz tak mało mieszkań deweloperzy wprowadzili w Krakowie w III kwartale 2023 roku.

Osiedle Górka Narodowa
Osiedle Górka Narodowa
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Ceny i segmenty sprzedaży

Obecnie średnia cena ofertowa mieszkania w stolicy Małopolski to 16,7 tys. zł za mkw. Najlepiej sprzedawały się lokale ze średniego i najdroższego segmentu. 

Z danych wynika, że 18 proc. sprzedanych lokali mieściło się w cenie między 15 a 15,9 tys. zł/mkw. 16 proc. znalazło się w przedziale 16–16,9 tys. zł/mkw., a 14,5 proc. stanowiły te w cenie od 14 do 14,9 tys. złotych.

– Najdroższe mieszkania, powyżej 20 tys. zł za metr, to 12 procent sprzedaży. Wyniki w pozostałych zakresach cenowych nie przekraczały 10 procent. Przykładowo, lokale w cenie 11–11,9 tys. zł za mkw. to tylko 3 proc. transakcji, a te w cenie 12–12,9 tys. zł za metr – 5 procent – informuje krakowski oddział PZFD.

Inwestorzy wychodzą z rynku

Z naszych informacji wynika, że z rynku zniknęli inwestorzy, co potwierdzają przedstawiciele branży.

Wśród naszych obecnych klientów przeważają osoby, dla których nieruchomość jest przede wszystkim miejscem do życia w Krakowie. Nie ma obecnie zbyt wielu transakcji, w których stroną jest nabywca instytucjonalny lub podmiot nabywający całe pakiety lokali
Piotr Stawiarski, członek zarządu PZFD i PZFD Kraków

–  Widzimy trend, w którym nabywcy instytucjonalni w ramach swojej reorganizacji pozbywają się mieszkań inwestycyjnych – podkreśla.

W związku z dużą liczbą ofert na rynku, wzmaga się konkurencja między deweloperami. Czy doprowadzi to do obniżek? Piotr Stawiarski zwraca uwagę, że obecnie mamy najwyższe historycznie ceny gruntów w Krakowie, które w większości należą do osób prywatnych lub firm niezwiązanych z działalnością deweloperską.

Koszt ziemi, stanowiący średnio od 25 do 35 proc. inwestycji, wraz z bardzo wysokimi kosztami budowy powoduje, że obniżanie cen nie jest łatwe – co zresztą obserwujemy na rynku. Zwiększenie podaży gruntów, na przykład poprzez ich uwolnienie w Planie Ogólnym, doprowadziłoby w konsekwencji do obniżenia kosztów – uważa członek zarządu PZFD.

Strategia firm

Zapytaliśmy również o to, od czego zależy utrzymanie rentowności inwestycji: od szybkiej sprzedaży pierwszej puli mieszkań, czy może od maksymalizacji ceny za metr?

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

– To zależy. Każda firma samodzielnie prowadzi własną politykę. W zależności od rodzaju i charakteru inwestycji, lokalizacji czy segmentu, tempo sprzedaży będzie miało inne znaczenie – odpowiada Piotr Stawiarski.

– Nie bez znaczenia jest fakt, że deweloperzy w rozmaity sposób finansują swoje działania: jedni realizują projekty całkowicie ze środków własnych, inni wspomagają się kredytami lub obligacjami. To także wpływa na oczekiwania co do wielkości przedsprzedaży. Warto szukać promocji, ponieważ klient może w ten sposób – kosztem czasu – uzyskać bardzo dobre warunki zakupu – tłumaczy przedstawiciel Polskiego Związku Firm Deweloperskich.