Krakowskie konie pracują zgodnie z prawem?

Wraz z pojawieniem się wyższej temperatury powraca dyskusja na temat postoju dorożek na Rynku Głównym. Oficjalnie konie nie mogą przebywać na płycie w godzinach od 13 do 17, gdy wynosi ona 28 stopni. Tyle w teorii, rzeczywistość jest zupełnie inna. W największy upał można zobaczyć, jak zwierzęta stoją w słońcu pod Sukiennicami. Natomiast badania z 2014 roku mówią o tym, że nie są nadmiernie eksploatowane.

Miasto ma podpisaną umowę z 45 dorożkarzami. W czasie ostatniej fali upałów poseł Łukasz Gibała wrzucił zdjęcie z Rynku Głównego. Temperatura wynosiła powyżej 30 stopni, a dorożki stały w słońcu. Według przepisów, wspomniani dorożkarze powinni korzystać z postojów zastępczych  (na alejce Plant przy ul. Podzamcze, przy Barbakanie oraz na ul. Mikołajskiej przy Bazylice Mariackiej).

Wszystko w porządku – poza Małym Rynkiem

Miasto w zeszłym roku zleciło badania, które miały sprawdzić, czy krakowskie konie są wykorzystywane zgodnie z prawem. – Badania przeprowadzili specjaliści z uniwersytetów rolniczych z Krakowa i Rzeszowa. Według dokładnych pomiarów wielu czynników, naukowcy określili warunki pracy koni jako dopuszczalne. Jedynym miejscem, do którego mieli zastrzeżenia to Mały Rynek. Tam postój dorożek byłby niewskazany. Dlatego podjęliśmy stosowne kroki – wyjaśniał dyrektor Wydziału Spraw Administracyjnych, Tomasz Popiołek.

Badania te były prowadzone od czerwca do września przez cały okres pracy koni. Naukowcy sprawdzali stan zwierząt nie tylko na postojach, ale i na terenie stadnin czy ośrodków jeździeckich. – Prowadzono badania psychometryczne i katatermometryczne, równolegle wykonując odczyty dodatkowym miernikiem mikroklimatu (WBGT) – dodaje Ewa Olszewska-Dej, Dyrektor Wydziału Kształtowania Środowiska.

Naukowcy korzystali z kamer termowizyjnych oraz przeanalizowali krew zwierząt. – Wyniki analiz hematologicznych i biochemicznych krwi oraz pomiarów tętna u wszystkich objętych badaniami koni dorożkarskich pracujących na Starym Mieście w Krakowie mieściły się w granicach dopuszczalnych norm, niezależnie od panujących warunków termiczno-wilgotnościowych – mówi dyrektor.