Krakowskie tramwaje hałasują głośniej niż w Wiedniu. Czy szlifowanie torów wreszcie ruszy?
Od apeli do konkretów
Konieczność systematycznego szlifowania krakowskich torowisk regularnie pojawia się w debacie publicznej. W ubiegłym roku znów zrobiło się o tym głośniej, gdy MPK ogłosiło zamiar kupna do miasta własnej szlifierki, odpowiadając bezpośrednio na apele mieszkańców, radnych i aktywistów.
Jak wiadomo, od połowy maja MPK zawęziło poszukiwania kontrahenta do dwóch firm, z którymi obecnie prowadzone są rozmowy. Przebiegają one na zasadzie konkurencyjnego dialogu, a więc najpierw miejski przewoźnik wysłucha obydwu stron, a dopiero potem wybierze najkorzystniejszą ofertę. Szlifierka może pojawić się w Krakowie w 2028 roku.
Walka z hałasem
Systematyczne szlifowanie torów ma pomagać w ograniczeniu hałasu związanego z funkcjonowaniem komunikacji miejskiej oraz wydłużyć czas użyteczności torowisk. W długoterminowej perspektywie mogłoby zmniejszyć liczbę potencjalnych remontów. Z tych powodów jest to istotna kwestia dla mieszkańców.
– Kraków traktował niestety utrzymanie torowisk przez ostatnie dekady dość po macoszemu. Jak się pojedzie do innych miast – w Polsce takim przykładem jest Warszawa – czy gdzieś do Czech, do Ostrawy, do Pragi czy do Wiednia, to tam tramwaje jeżdżą cicho – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Kamil Bieniek, aktywista i ekspert do spraw transportu.
W jego ocenie regularne szlifowanie jest jednym z podstawowych zabiegów utrzymaniowych na sieci tramwajowej.
– Szlifowanie pozwala wygładzić powierzchnię szyny, zbierać milimetrową, bardzo cienką warstwę nierówności, tak zwanego falistego zużycia szyn, które powoduje hałas tramwajów. To sprawia, że tramwaje mogą jechać po gładkiej powierzchni i nie hałasują. Torowiska muszą być regularnie utrzymywane w zależności od tego, ile tramwajów jeździ po trasie i czy torowisko jest zabudowane w jezdni – podsumował.
Głos mieszkańców
11 maja do prezydenta Krakowa wpłynął związany z tą kwestią apel złożony przez aktywistów zajmujących się transportem publicznym.
Oprócz tematu szlifowania poruszono sprawy niekonsekwencji w publikowaniu harmonogramów modernizacji torowisk i powiązanych inwestycji, wydłużających się remontów czy zbyt niskiego dofinansowywania transportu publicznego z planowanych nadwyżek operacyjnych.
Prezydent odpowiada
Pod koniec ubiegłego tygodnia pojawiła się odpowiedź pełniącego funkcję prezydenta Krakowa Stanisława Kracika.
Odnosząc się do kwestii szlifowania, zaznaczył, że miasto nie odrzuca takiego rozwiązania. Zadeklarował, że prace te są realizowane w ramach dostępnych środków finansowych oraz według hierarchii potrzeb związanej z bezawaryjnym funkcjonowaniem komunikacji publicznej.
Podkreślił również wpływ procesu szlifowania na trwałość infrastruktury i związaną z tym konieczność zracjonalizowania częstotliwości takich prac.
Odpowiadając na argument dotyczący możliwości ograniczenia hałasu poprzez szlifowanie szyn, stwierdził, że hałas nie wynika jedynie ze stanu torowisk, ale również z sytuacji technicznej samych tramwajów.
Wstrzymał się także od deklaracji dotyczących przeznaczenia większej części nadwyżki operacyjnej na komunikację miejską, wskazując jednocześnie na trwające prace nad strategią rozwoju miasta i planem ogólnym.