Krakowskie zoo wciąż się rozwija? Nowy wybieg dla kotów w 2017 roku
Na tle polskich ogrodów zoologicznych, ten krakowski nie odznacza się szczególnie. Pieniądze z budżetu miasta płyną niezbyt obfitym, ale regularnym strumieniem do fundacji zarządzającej zoo. Wczoraj został ogłoszony przetarg na budowę wybiegu dla kotów ciepłolubnych.
5 mln złotych i blisko pięć lat budowy to cena, jaką zapłaciło miasto za stworzenie warunków do życia w krakowskim zoo dla pięciu żyraf. Była to jedna z większych inwestycji w ogrodzie. Drugą tak dużą okazał się wybieg dla pingwinów, w którym znalazły się nieloty z gatunku peruwiańskiego (co ciekawe, ptaków miało być więcej, jednak nie wszystkie przyjechały do Krakowa). Koszt atrakcji wyniósł blisko 4 mln złotych. Do Krakowa przybyły w ciągu ostatniego roku również nowe gatunki. Między innymi leniwiec dwupalczasty, alpaka czy lutungi jawajskie („kudłata małpka” z rodziny koczkodanowatych).
Nowoczesny wybieg dla kotów
Teraz przyszedł czas na nową inwestycję. We wtorek krakowskie zoo ogłosiło przetarg na budowę wybiegu dla kotów ciepłolubnych. Dla jaguarów czy lampartów przewidziane jest wykonanie pawilonu z klatkami hodowlanymi czy oczkiem wodnym. Wszystko rzecz jasna z szeregiem zabezpieczeń i resztą infrastruktury pomocniczej. Wykonawca będzie miał czas do końca maja 2017 roku, aby zrealizować zamówienie.
Co z pieniędzmi?
Na tle innych miast w Polsce, które są dotowane z pieniędzy publicznych, krakowskie zoo nie wypada najgorzej. Planowane wydatki w 2015 roku przekroczyły 12,5 mln złotych, zaś na ten rok ogród będzie miał jednak 1,6 mln złotych mniej.
Trudno nam rywalizować z warszawskim zoo, gdzie budżet wynosi ok. 20 mln złotych. Również w Poznaniu kwoty są wyższe. W tamtym roku było to 14,5 mln złotych, w tym – 18 mln złotych. Na trzecim miejscu jest Wrocław z równym budżetem - 16 mln zł w 2015 i 18 mln złotych w roku bieżącym. Trochę mniej pieniędzy na ogród zoologiczny przeznaczają Katowice – w okolicach 11 mln złotych.
– Krakowskie zoo w zestawieniu z największymi miastami w Polsce plasuje się w połowie stawki. Co oczywiście oznacza, że nie jest źle, ale mogłoby być zdecydowanie lepiej. I na tym też polega nasza rola, żeby rozumieć potrzeby mieszkańców – komentuje radna PO, Katarzyna Pabian.
Pytanie więc, czy są jakiekolwiek plany podniesienia budżetu. – Krakowskie zoo od lat jest kierunkiem najciekawszych wycieczek krakowian z dziećmi, ale także romantycznych spacerów. Któż z nas nie był choć raz w zoo? Dlatego w projektowanym budżecie na rok 2017 muszą się znaleźć większe środki na bieżące funkcjonowanie ogrodu, choćby z tego powodu, że wtenczas wszystkie zaplanowane prace ruszą szybciej i mieszkańcy szybciej będą mogli cieszyć się spędzaniem czasu w ogrodzie – twierdzi Pabian.
– Krakowskie zoo od lat konsekwentnie się rozwija. Z tej perspektywy środki finansowe są kluczowe, gdy mówimy o rozwoju tej jednostki, która tak naprawdę jest dobrem nas wszystkich – dodaje radna miejska.