Królewski o Rodado: Zastanawialiśmy się, czy nie dać mu 10-15 minut
Mecz Wisły z Wrexham bez kontuzji
Jarosław Królewski, prezes Wisły Kraków, ocenił, że mecz z okazji 120-lecia klubu był ciekawym sprawdzianem.
– Cieszymy się, że po obu stronach nie było kontuzji. Niestety takie mecze, tuż przed sezonem lub w trakcie przygotowań, ze względu na obciążenia różnie się kończą dla niektórych zawodników. Frekwencja dopisała, momentami mecz stał na dobrym poziomie – powiedział Królewski.
Wymagające treningi Wisły
Podkreślił, że dobrze było zmierzyć się z przeciwnikiem prezentującym inny styl gry. Zespół Mariusza Jopa mógł m.in. przećwiczyć rozegranie stałych fragmentów i ma dużo materiału do analizy,
– Z dnia na dzień coraz lepiej się rozumiemy – tak o funkcjonowaniu defensywy mówił nowy bramkarz Marcel Łubik. – Współpraca jest bardzo dobra, ale może być jeszcze lepiej. Treningi są mega ciężkie, piłkarze z pola dużo biegają i jeszcze nie czują świeżości. Myślę, że od przyszłego tygodnia wejdziemy już w rytm meczowy.
Jordi Sanchez marnował sytuacje
Kilka szans na zdobycie bramki, w tym z rzutu karnego, zaprzepaścił Hiszpan Jordi Sanchez. Łubik podkreślił, że czasami zawodnik ma taki dzień, w którym niewiele wychodzi. Pochwalił napastnika za pracę w defensywie.
Prezes Wisły ocenił, Sanchez pokazał się z dobrej strony, jedynie brakowało mu skuteczności. – Ważne, że miał okazje i wychodził na pozycje strzeleckie. Brakowało mu precyzji. Ma silną pozycję jako zawodnik i człowiek, bardzo w niego wierzymy – zapewnił właściciel Białej Gwiazdy.
Angel Rodado coraz bliżej powrotu
Bez względu na formę strzelecką Sancheza Wisła zamierza sprowadzić jeszcze jednego napastnika. Przy Reymonta liczą też, że na na inaugurację sezonu gotowy będzie Angel Rodado. Król strzelców w I ligi w mniejszym wymiarze czasowym mógłby pomagać zespołowi już od spotkania z GKS-em Katowice.