Krótkowzroczność najczęstszą wadą wzroku w Małopolsce. Już tysiące dzieci pod opieką okulistów
W tym roku liczby są równie niepokojące. Do tej pory w małopolskich placówkach leczono już 6 125 dzieci z krótkowzrocznością. – Najwięcej z powodu krótkowzroczności, a następnie nadwzroczności: 4 601 chorych. Do okulistów trafiło 3 442 dzieci z astygmatyzmem i 2 979 z zezem – przekazała nam Aleksandra Kwiecień z małopolskiego oddziału NFZ.
Światowe prognozy są jeszcze bardziej alarmujące: do 2050 roku krótkowzroczność ma dotyczyć połowy populacji globu. Już dziś w Polsce zdiagnozowaną wadę wzroku ma co drugie dziecko w wieku 3–15 lat, z czego krótkowzroczność stanowi 58 proc.
– Kluczową rolę odgrywają uwarunkowania genetyczne, jeśli choć jedno z rodziców ma tę wadę, ryzyko jej wystąpienia u dziecka rośnie. Wiele zależy jednak od stylu życia: krótkowzroczności sprzyja spędzanie czasu w pomieszczeniach zamiast na świeżym powietrzu, brak kontaktu z naturalnym światłem i długotrwałe korzystanie z ekranów – tłumaczy dr Lucyna Kolář, okulistka z Medicover.
Dziecko nie wie, że źle widzi
Krótkowzroczność może mieć poważne konsekwencje dla nauki i codziennego funkcjonowania. – Dzieci często nie zdają sobie sprawy, że źle widzą, dlatego nie zgłaszają problemów – mówi Martyna Zep, optometrystka z Medicover Optyk.
Ekspertka wymienia charakterystyczne sygnały: siadanie blisko tablicy, trzymanie książki tuż przy twarzy, mrużenie i pocieranie oczu, bóle głowy czy szybkie męczenie się podczas czytania. – To sygnały, że czas na badanie wzroku. Dzieci w wieku szkolnym należy kontrolować przynajmniej raz w roku, najlepiej przed rozpoczęciem nauki – przypomina.
Najczęściej stosowaną metodą korekcji są okulary. – Jedną ze skutecznych metod optycznych do spowalniania postępującej krótkowzroczności u dzieci, obok twardych soczewek ortokorekcyjnych, są okulary z soczewkami z technologią wielosegmentowego rozogniskowania D.I.M.S. Spowalniają one progresję wad średnio o 60 proc. w porównaniu ze standardowymi soczewkami – wyjaśnia Sylwia Kijewska, optometrystka z Hoya Lens Poland.
Specjaliści apelują, by od najmłodszych lat kształtować dobre nawyki. Najważniejsze to: minimum 2 godziny dziennie na świeżym powietrzu, ograniczenie czasu przed ekranem, regularne przerwy w nauce – co 20 minut zrobić 20-sekundową przerwę i spojrzeć w dal i utrzymywanie odpowiedniego dystansu od telefonu, komputera czy tabletu.
Lekarze podkreślają, że wczesna diagnoza i korekcja wady mogą nie tylko poprawić komfort życia dziecka, ale także znacząco spowolnić jej rozwój.