Kryzys Cracovii. Bolesna porażka na wyjeździe
Chęci były
– Chociaż nie ma powodów do paniki, ta sytuacja powinna nas zmusić do jeszcze większego zaangażowania na boisku. Czekanie aż szczęście znowu się do nas uśmiechnie nie jest naszym planem. Naszym celem jest kontrola tego, co się z nami dzieje. Piątkowy mecz musi być demonstracją pewności siebie w odniesieniu do tego, co już osiągnęliśmy, ale także musimy podejść z pokorą wobec przeciwnika o wysokiej jakości – mówił przed wyjazdem do Radomia Luka Elsner, trener Cracovii.
Goncalo Feio debiutował w Radomiu
Jego zespół wygrał tylko raz w siedmiu ostatnich meczach (licząc ligę i puchar). Przeciwko Radomiakowi, po raz drugi prowadzonemu przez nowego szkoleniowca Goncala Feia, u piłkarzy gości początkowo było widać dużą ochotę do gry. Nie przekładało się to jednak na zagrożenie bramki Filipa Majchrowicza.
Zdecydowanie więcej powinni wycisnąć z akcji z 20. minuty, kiedy Oskar Wójcik zagrał górą w stronę Maura Perkovicia. Chorwat źle przyjął piłkę klatką piersiową – zbyt mocno ją sobie wypuścił – i nie był w stanie oddać groźnego strzału.
Bez celnego strzału Cracovii
Dobrą pozycję do pokonania Sebastiana Madejskiego po składnej akcji gospodarzy miał Maurides, ale w jego uderzeniu zabrakło jakości. Podobnie zakończyła się próba Rafała Wolskiego w akcji po przechwycie na połowie Pasów. Zieloni chociaż trafiali w bramkę, krakowianie do przerwy mieli z tym problem.
Do trzech razy sztuka
Radomiak świetnie zaczął drugą połowę. Wysoko ustawioną defensywę gości zaskoczyła akcja tercetu Wolski - Grzesik, Capita. Strzelec wyszedł do prostopadłego zagrania i z zimną krwią posłał piłkę obok bramkarza. Pasy blisko odpowiedzi były po rożnym i główce Perkovicia. Przed linią piłkę zablokował gracz Radomiaka z pola i bramkarz mógł ją spokojnie złapać.
Zieloni poszli za ciosem. Grzesik, boczny obrońca, do asysty dołożył gola głową i ma już dziesięć punktów w klasyfikacji kanadyjskiej. Defensywa Cracovii poradziła sobie z pierwszym dośrodkowaniem Roberta Alvesa, ale przy kolejnym nikt nie wyskoczył z Grzesikiem.
Na dobicie krakowian był jeszcze rzut karny za pociągnięcie Mauridesa przez Kehveha Zahiroleslama, wykorzystany przez Alvesa.
Dwie ważne interwencje w międzyczasie mieli bramkarze. Majchrowicz nie pozwoli się cieszyć z gola Oskarowi Wójcikowi.
Radomiak Radom – Cracovia 3:0 (0:0)
Bramki: Capita (48.), Grzesik (61.), Alves (90., karny).
Radomiak: Majchrowicz – Ouattara, Kingue, Dieguez (87. Blasco), Grzesik – Camara (71. Kaput) – Lopes (72. Tapsoba), Alves, Wolski (61. Baro), Capita (72. Balde) – Maurides.
Cracovia: Madejski – Sutalo (74. Traore), Henriksson, Wójcik – Piła, Klich, Maigaard (Al-Amari), Perković – Kakabadze (46. Minczew), Hasić (61. Rakoczy) – Stojilković (79. Zahiroleslam).
Żółte kartki: Alves, Tapsobe – Piła, Traore, Zahiroleslam.
Sędziował Jarosław Przybył (Kluczbork).