Kto ma szanse na pracę w 2015?
Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie sporządził kolejny „Barometr zawodów” – Dokument ten jest wskazówką dla osób szukających pracy. Pomaga również pracownikom urzędów przy tworzeniu planów szkolenia dla bezrobotnych na nadchodzący rok – tłumaczy Katarzyna Nyklewicz z WUP w Krakowie.
Nasze miasto to największy rynek pracy w województwie. Wśród najbardziej poszukiwanych pracowników z branży IT. – Duże zapotrzebowanie od lat dotyczy tu m.in. informatyków, programistów, projektantów. Wszyscy oni zatrudniani są nie tylko przez wyspecjalizowane firmy z branży IT, ale również przez centra usług wspólnych – tłumaczy urzędniczka.
Wśród zawodów deficytowych, znajdują się również inżynierowie automatyki i robotyki, inżynierowie mechanicy oraz lekarze specjaliści. Równie chętnie rekrutowani są filolodzy i tłumacze, zwłaszcza ci znający inne języki niż angielski. Jeżeli chodzi o zawody robotnicze, zapotrzebowania na rynku spodziewać się mogą m.in.: spawacze, cieśle i stolarze budowlani, dekarze i blacharze, krawcy i oraz masarze.
Inaczej w regionie
Na znalezienie pracy w innych rejonach Małopolski, największe szanse mają przedstawiciele branży transportowej, czyli spedytorzy i logistycy oraz kierowcy samochodów ciężarowych. – Zapotrzebowanie na kierowców jest zresztą duże od kilku lat. Chodzi nie tylko o osoby posiadające odpowiednie uprawnienia, ale również gotowe do pracy w transporcie międzynarodowym oraz znające języki obce przynajmniej w stopniu komunikatywnym – mówi Katarzyna Nyklewicz. Poszukiwane są również pielęgniarki czy szefowie kuchni.
Również Forbes na początku roku stworzył na podstawie badań Work Services tabele ze specjalizacjami, które stworzą nowe miejsca pracy. Wśród nich na pierwszym miejscu znalazła się rzecz jasna informatyka i programowanie z 20-procentowym deficytem, następnie: opieka medyczna i ratownictwo, motoryzacji i nowoczesne technologie, medycyna, farmacja, logistyka i transport, matematyka i nauki ścisłe, nauki inżynieryjne, a na końcu prawo.
Z bardzo małymi szansami na zatrudnienie są pedagodzy. – Z listy zawodów nadwyżkowych nie znikają również socjolodzy, specjaliści administracji publicznej, politolodzy, historycy i filozofowie, geologowie, geografowie i geofizycy – wymienia rzecznik WUP. Podobnie od lat zbyt duża w stosunku do potrzeb jest podaż części absolwentów szkół zawodowych z braku doświadczenie i umiejętności.