Kto najbardziej zyskuje na piciu kawy poza domem?

Jeszcze nie tak dawno domowa poranna kawa była nieodłącznym elementem początku dnia. Dziś coraz częściej sięgamy po nią poza naszym mieszkaniem. Rozwijający się biznes kawiarniany dostrzeli inwestorzy, wprowadzając napój do swojej oferty. Najbardziej zyskują stacje benzynowe, które odbierają klientów tradycyjnym lokalom – donosi „Rzeczpospolita”.

Jak wynika z raportu Cafe Monitor ARC Rynek i Opinia, blisko 30% Polaków kilka razy w tygodniu pije kawę poza domem. Trend ten dostrzegli inwestorzy poszerzając ofertę swoich punktów o małą czarną. – Oferta kawowa pojawia się w miejscach, gdzie jej do tej pory nie było: piekarniach, ciastkarniach czy kioskach z prasą. Bardzo wysoki odsetek badanych pije kawę na stacjach benzynowych – mówi Katarzyna Konthe z ARC Rynek i Opinia.

Kto zyskuje?

Co ciekawe, aż 66% badanych przyznało się, że w przeciągu ostatnich 30 dni piło kawę właśnie na stacji benzynowej. Więcej osób sięgało po nią tylko w swoim własnym domu, bądź u znajomych. Nie tylko stacje benzynowe mają powody do optymizmu. Na rynku kawowym mocno zyskują sieci convenience. Aż połowa sklepów Żabka, czyli 1,9 tysiąca oddziałów oferuje swoim klientom różne rodzaje kawy. Na wprowadzenie jej do swojej oferty decydują się lokale o odpowiedniej powierzchni i lokalizacji.

Za drogo w kawiarni

Wszystko wskazuje na to, że rynek kawowy nie osiągnął jeszcze maksymalnej fazy rozwoju – Jeżeli nie dojdzie do głębokiego kryzysu gospodarczego, rynek kawy konsumowanej poza domem będzie nadal się zwiększał, podobnie jak cała branża HoReCa – twierdzi Grzegorz Łaptaś, dyrektor w dziale doradztwa PWC.

Wpływ na zmieniające się potrzeby konsumpcyjne Polaków ma rosnąca zamożność społeczeństwa, jednak wielu z nas nadal odstraszają zbyt wysokie ceny. Ankietowani stwierdzili, że gdyby cena kawy była niższa, chętniej odwiedzaliby kawiarnie. Zależność tą dokładnie widać po średnich wydatkach w lokalach. Ponad połowa Polaków nie zostawia w nich jednorazowo więcej niż 15 złotych. To jak widać wyraźnie zauważyły stacje benzynowe i sklepy, które oferują zdecydowanie niższą cenę.