Kto truje psy? Miasto zapowiada działania
Od kilku dni nie milkną doniesienia o tym, że ktoś w różnych częściach Krakowa rozstawia zatrute jedzenie, które jest łakomym kąskiem dla psów. W związku z tym, służby miejskie z policją oraz Krakowskim Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami prowadzą działania, by ten proceder przerwać.
Narada już była
Przypomnijmy, że od kilku tygodni, w okolicach, gdzie pojawiają się spacerowicze z psami, ktoś podrzuca zatrute jedzenie. W poniedziałek spotkali się przedstawiciele m.in. miasta, KTOZ-u i straży miejskiej, by sprawę omówić. – Pojawiające się w mediach informacje nie zostały przez uczestników spotkania jednoznacznie potwierdzone (jak dotąd służby nie dysponują żadnymi dowodami na celowe działania konkretnych osób), nie można jednak bagatelizować sygnałów – tłumaczy Monika Chylaszek.
Według rzecznik prezydenta miasta, w tym przypadku nie zaszkodzi nadmiar czujności zarówno ze strony instytucji i służb, jak też samych właścicieli czworonogów. – Dlatego też policjanci i strażnicy miejscy prowadzą działania mające na celu identyfikację nienaturalnie zachowujących się osób, szczególnie w miejscach wyprowadzania psów – dodaje Chylaszek.
Najpierw weterynarz, później policja
Jednak pomoc samych mieszkańców jest jak najbardziej potrzebna. Gdy tylko widzimy, że nasz czworonóg mógł paść ofiarą zatrucia, trzeba to jak najszybciej zgłosić do lekarza weterynarii, a w razie wykrycia przez Zakład Higieny Weterynaryjnej substancji trujących w podejrzanej próbce pożywienia bądź w wynikach badania psa, należy powiadomić policję.
– Tylko udokumentowane przypadki pomogą w określeniu, czy faktycznie mamy do czynienia z osobą usiłującą podkładać zatrutą żywność w miejscach uczęszczanych przez właścicieli psów, czy może z innymi, nie mniej ważnymi problemami – tłumaczy Monika Chylaszek. I zaleca, aby właściciele czworonogów zachowali ostrożność na spacerach.