Kto zostanie prezydentem RP? Bukmacher prognozuje, kto wygra w Krakowie i w skali kraju

Choć Kraków zagłosuje na Rafała Trzaskowskiego, to cała Małopolska przyczyni się do minimalnego zwycięstwo Karola Nawrockiego, wynika z politycznego barometru Betfan.

Według najnowszych prognoz, Karol Nawrocki, kandydat wspierany przez Prawo i Sprawiedliwość, może wygrać wybory w województwie małopolskim, zdobywając 60 proc. głosów. Rafał Trzaskowski, wspierany przez Koalicję Obywatelską, uzyskać ma tu 40 proc.. Odwrotnie będzie jednak w samym Krakowie – stolica regionu najprawdopodobniej opowie się za Trzaskowskim w stosunku 60 do 40 proc.

Zacięta rywalizacja o Pałac Prezydencki

Mimo przewagi Trzaskowskiego w dużych miastach, zdaniem analityków Betfan to Nawrocki ma większe szanse na ogólnopolskie zwycięstwo – różnicą zaledwie jednego punktu procentowego: 50,5 proc. do 49,5 proc. Przełożyć się to może na przewagę od 300 do 500 tysięcy głosów.

– Małopolska to bastion poparcia dla PiS, ale Kraków jak zwykle będzie wyjątkiem. Tu większe poparcie zdobędzie Rafał Trzaskowski – prognozuje Łukasz Wyka, analityk polityczny w Betfan.

Prognozowana frekwencja również daje powody do optymizmu – w Małopolsce ma wynieść 73 proc., a w samym Krakowie aż 78 proc., czyli więcej niż spodziewana średnia krajowa (70 proc.). Barometr polityczny pokazuje także wyraźne podziały pokoleniowe i społeczne. Nawrocki cieszy się największym poparciem wśród seniorów (78 proc. w grupie 60+) i wśród wyborców 30–39 lat (52 proc.). Trzaskowski dominuje natomiast w grupie 40–49 lat (62 proc.) oraz minimalnie wygrywa wśród najmłodszych wyborców (51 proc. w grupie 18–29).

Mężczyźni za Nawrockim, kobiety za Trzaskowskim

Znaczące różnice widać również w preferencjach kobiet i mężczyzn – Nawrockiego popiera 67 proc. mężczyzn, ale tylko 29 proc. kobiet. . Trzaskowski odwrotnie: aż 71 proc. kobiet deklaruje na niego głos. Kandydat KO ma także ogromną przewagę wśród osób z wyższym wykształceniem (88 proc.), podczas gdy jego rywal góruje w pozostałych grupach edukacyjnych.

Wynik II tury może jednak rozstrzygnąć nie aktywny elektorat, lecz osoby niezdecydowane i ci, którzy w pierwszej turze oddali głos nieważny – takich wyborców było w Polsce aż 85 tysięcy. Jak podkreślają analitycy, to właśnie mobilizacja tych grup może przesądzić o zwycięstwie.