Kuratorka oświaty kontra dyrektor liceum. Na razie mamy remis

Wysłanie ucznia do fryzjera skończyło się dla Mariusza Graniczki zawieszeniem. Poprzednio kuratorium interweniowało w sprawie jego politycznego wystąpienia, ale policja odmówiła wszczęcia dochodzenia.

Wysłał ucznia do fryzjera

Mariusz Graniczka to bodaj jeden z najbardziej znanych krakowskich dyrektorów liceów. Jego budzące kontrowersje działania i wypowiedzi były tematem niejednego materiału prasowego.

Ostatnim razem nazwisko dyrektora XLIV LO powróciło na tapet za sprawą artykułu w „Gazecie Wyborczej”, w którym opisano, że dyrektor wysłał ucznia w trakcie lekcji na golenie głowy, bo nie spodobała mu się jego fryzura. Miał nie poinformować o tym rodziców.

Mariusz Graniczka
Mariusz Graniczka
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Historia miała swój ciąg dalszy. 24 listopada prezydent Krakowa Aleksander Miszalski zawiesił Mariusza Graniczkę w pełnieniu funkcji dyrektora XLIV Liceum Ogólnokształcącego. 

Decyzja zapadła kilka dni po tym, jak miasto otrzymało od małopolskiego kuratora oświaty zawiadomienie o podejrzeniu naruszenia praw ucznia.

Według ustaleń kuratora, dyrektor miał polecić niepełnoletniemu uczniowi udanie się podczas zajęć lekcyjnych do wskazanego fryzjera i wrócić z ogoloną głową, grożąc, że inaczej nie zostanie wpuszczony do szkoły.

Kurator zlecił wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec Graniczki. W świetle przepisów Karty Nauczyciela organ prowadzący może zawiesić dyrektora, jeżeli zarzuty mają poważny charakter. Prezydent skorzystał z tego prawa, uznając, że sytuacja wymaga natychmiastowego działania.

Sam Mariusz Graniczka zwołał konferencję prasową, podczas której przedstawił własną wersję wydarzeń:

Uczeń zapytał, czy może mieć taką fryzurę. Powiedziałem, że raczej nie, bo jasno to określa statut. Zapytałem, czy chce, to mogę umówić go do znajomego fryzjera. Zapytał, czy może teraz do niego pójść. Traktuję uczniów jak dorosłych, więc pozwoliłem mu wyjść.
Mariusz Graniczka

Apel i katastrofa smoleńska

Jak wspomnieliśmy, to nie pierwsze kontrowersje, jakie narosły wokół dyrektora XLIV LO.

W czerwcu tego roku media podawały, że policja prowadzi dochodzenie w sprawie politycznego wystąpienia Mariusza Graniczki. 

„Podczas apelu, zorganizowanego z okazji rocznicy katastrofy smoleńskiej, dyrektor ostro skrytykował rząd i minister edukacji Barbarę Nowacką. Nagrania z wydarzenia trafiły do Kuratorium Oświaty w Krakowie, które powiadomiło organy ścigania” – relacjonowało TOK FM.

W tym przypadku dyrektorowi się upiekło. – Czynności zostały zakończone 14 lipca 2025 roku. Wydano postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia, które 17 lipca zatwierdził prokurator – przekazał nam Piotr Szpiech, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Krakowie. Więcej informacji nie podał, a na odpowiedzi z prokuratury czekamy.

W naszej ocenie dyrektor uprawia tzw. politykę w szkole, ale prokuratura w wyżej wspomnianej sprawie podejrzenia nie potwierdziła i ją umorzyła – komentuje dla nas małopolska kuratorka oświaty Gabriela Olszowska.

Jednocześnie wskazuje, że dyrektor powinien przyjąć reakcję kuratorium jako poważne ostrzeżenie. Zaznacza też, że w przypadku ucznia wysłanego do fryzjera zmieniła sposób działania: „z prywatnoskargowego na wyjaśniający w obrębie postępowania dyscyplinarnego”.

Postępowanie trwa. Do czasu jego zakończenia Mariusz Graniczka pozostaje odsunięty od obowiązków, a jego obecność w szkole została oceniona przez urzędników jako niewskazana.