Kwiaciarki zostają na Rynku Głównym. Miasto wycofuje się z przetargu
Handel kwiatami w sercu Krakowa pozostanie bez zmian przynajmniej przez najbliższe miesiące. Magistrat zdecydował o przedłużeniu obecnych zasad funkcjonowania stoisk na Rynku Głównym do 31 stycznia 2027 roku, rezygnując na razie z planowanego przetargu i podwyżek opłat.
Decyzja oznacza, że kwiaciarki nadal będą prowadzić działalność na dotychczasowych warunkach, w tym w trybie bezprzetargowym. Obecna zgoda miasta na dzierżawę stanowisk wygasa 30 kwietnia 2026 roku, jednak zostanie przedłużona.
Czas na zmiany i rozmowy
Jak podkreślają urzędnicy, odroczenie zmian ma dać przedsiębiorcom przestrzeń na przygotowanie się do nowych regulacji. Te mają objąć zarówno zasady dzierżawy, jak i wygląd stoisk.
Dziś sześć stoisk zajmuje łącznie 144 m kw., a miesięczna opłata za ich użytkowanie wynosi niespełna 2 tys. zł netto. To znacznie mniej niż w przypadku innych działalności prowadzonych na Rynku Głównym, gdzie obowiązuje tryb przetargowy. Dla porównania dorożkarze płacą ponad 6 tys. zł miesięcznie, a sprzedawcy pamiątek czy obwarzanków nawet kilkadziesiąt złotych za metr kwadratowy dziennie.
Pomysł wprowadzenia przetargu spotkał się jednak ze zdecydowanym sprzeciwem środowiska kwiaciarek. Podczas marcowej konferencji podkreślały, że ich działalność to nie tylko handel, ale część miejskiej tradycji i krajobrazu. Zwracały uwagę, że dla wielu z nich to rodzinne zajęcie przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Właśnie dlatego zabiegają o wpisanie handlu kwiatami na Rynku Głównym na Krajową listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. Wniosek w tej sprawie jest obecnie analizowany przez Narodowy Instytut Dziedzictwa.
W międzyczasie trwają rozmowy dotyczące przyszłego wyglądu stoisk. W proces zaangażowany jest konserwator zabytków, który dopuszcza jedynie formę straganów. Same kwiaciarki również uczestniczą w pracach projektowych, zgłaszając uwagi, by nowe rozwiązania były nie tylko estetyczne, ale i funkcjonalne.