Kwiatki na przystankach? Teoretycznie da się to zrobić

Radny Andrzej Mazur chciałby, aby na przystankach komunikacji miejskiej pojawiły się kwietniki. – Umilą one oczekiwanie pasażerom – uważa samorządowiec. ZIKiT twierdzi, że jest to teoretycznie możliwe, ale diabeł tkwi w szczegółach.

Przystanek grający Chopina, ładowarki USB, a nawet podgrzewane ławeczki w zimie – to wszystko już mieliśmy w Krakowie. Teraz jeden z radnych chciałby, aby kwiaty umilały życie pasażerów. To koncepcja podobna do zielonych przystanków, które pojawiły się w naszym mieście.

Problem jest jednak taki, że większością przystanków zarządza prywatna firma AMS. Utrzymuje je w zamian za wpływy z reklam umieszczonych w gablotkach. Miasto jednak wciąż ma coś do powiedzenia w tej kwestii, ale niezbyt dużo.

– Zawsze możemy zapytać koncesjonariusza o to, ale od razu nasuwa się kilka pytań – mówi Michał Pyclik, rzecznik prasowy Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.

– Po pierwsze, musielibyśmy znaleźć miejsce na kwietniki, aby dostęp do przystanku był nieutrudniony. Po drugie, musielibyśmy sprawdzić, jakie kwiaty mogłyby rosnąć w takich miejscach, aby przy okazji nie zasłaniały reklam. Oni na tym zarabiają, więc myślę, że jeśli miałoby być inaczej, to nie się zgodz – stwierdza Pyclik. Jak twierdzi przedstawiciel miejskiej jednostki, możliwość jest, ale sprawa może rozbić się o szczegóły.

Nie pierwszy raz

– Pomysłów na ulepszenie przystanków było wiele. W zależności od tego, czy aktualnie było zimno, czy gorąco, pojawiały się propozycje ich ogrzewania bądź klimatyzowania – mówi Marek Gancarczyk, rzecznik MPK.

Przedstawiciel miejskiego przewoźnika przypomina też sobie po części zrealizowane projekty, jak choćby gniazdka USB czy Wi-Fi. – Na pewno na kilkudziesięciu przystankach darmowy Internet jest – mówi Gancarczyk.

A jak patrzy na ukwiecone przystanki? – Ich podstawowe funkcje są takie, aby pasażerowie nie zmokli, nie zostali przewiani, mieli odpowiednie informacje w gablocie oraz na tablicy elektronicznej, a do tego ławeczkę do odpoczynku. Niektóre udogodnienia są pozytywne, a na zieleń już na pewno nikt by nie narzekał – stwierdza rzecznik MPK.