Łącznie ma kosztować ponad 7 mln zł. Na początek dostanie „skromne” 600 tysięcy
W przyjętym przez radnych budżecie miasta na 2026 rok, na rewitalizację Ronda Mogilskiego zabezpieczono 600 tys. zł. Z kolei w Wieloletniej Prognozie Finansowej, znacznie większe kwoty rozpisano na kolejne lata. W 2027 roku jest to 3,6 mln zł, a w 2028 roku – 3 mln zł. Łącznie inwestycja może pochłonąć ok. 7,2 mln zł.
Aktualnie projekt jest w fazie koncepcji. W 2026 r. powinna zostać przygotowana m.in. dokumentacja projektowa dla tego zadania.
Co się zmieni?
„Zielone Rondo Mogilskie” – bo taką nazwę nosi ten projekt, ma przekształcić jedną z najbardziej zabetonowanych przestrzeni w centrum miasta, w przyjazną, zieloną oazę. Według założeń, beton ma zniknąć z ponad 600 mkw. nawierzchni. Jednocześnie pojawi się w trochę innej formie, ponieważ urzędnicy zaplanowali tam budowę kawiarni.
– Zmiany w rejonie ronda Mogilskiego dotyczą przede wszystkim poprawy funkcjonalności. To przestrzeń, z której korzysta bardzo duża liczna pieszych. Obecnie jest tam nieprzyjemnie, latem gorąco, a nawet niebezpiecznie – przede wszystkim ze względu na brak cienia. Podczas upałów mamy tu do czynienia z warunkami, które zagrażają komfortowi i zdrowiu osób przebywających – mówiła w rozmowie z LoveKraków.pl Katarzyna Opałka, Ogrodniczka Miasta Krakowa.
Przy Rondzie Mogilskim ma również zostać nasadzonych około 50 drzew. Projekt ma również na celu zwiększenie retencji wód opadowych.
Jak również zapewniają krakowscy urzędnicy, pozostałości fortu na Rondzie Mogilskim zostaną odpowiednio zabezpieczone i zagospodarowane. – Zostanie w nich urządzona ekspozycja informująca mieszkańców i turystów o dziedzictwie naszego miasta, jakim jest Twierdza Kraków – wyliczają.
Projekt „Zielone Rondo Mogilskie” uzyskał pozytywną opinię Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
– Rondo Mogilskie stanie się miejscem wypoczynku i spotkań – z nowymi nasadzeniami, małą architekturą oraz kameralną kawiarnią z miejscami do pracy i relaksu w cieniu drzew – zapewniał prezydent Krakowa Aleksander Miszalski.