Łapówkarstwo, płatna protekcja, gminne lokale. Jest pierwszy wyrok
Wykup gminnych nieruchomości i zarzuty
Od 2017 roku krakowska prokuratura prowadziła śledztwo w sprawie łapówkarstwa i płatnej protekcji. O postępowaniu opinia publiczna dowiedziała się w połowie 2018 roku, kiedy to śledczy ogłosili postawienie zarzutów.
Były związane z najmem i wykupem gminnych nieruchomości w atrakcyjnych lokalizacjach. Wśród objętych postępowaniem, obok kilku miejskich urzędników, występują również osoby, które są związane z branżą nieruchomości.
Ostatecznie karnie odpowiada 29 osób. Prokuratura skierowała akt oskarżenia do sądu 20 sierpnia zeszłego roku, tym razem robiąc to w znacznie mniej spektakularny sposób niż wówczas, gdy ogłaszano postawienie zarzutów oraz zastosowanie aresztów tymczasowych.
Zarzuty dotyczyły korupcji, łapówek i płatnej protekcji. Prokuratura informowała, że urzędniczki przyjmowały pieniądze i podarunki, np. perfumy. Kwoty, o jakich mowa, to w sumie kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Zapadł pierwszy wyrok
W ostatnich dniach zapadł pierwszy wyrok. Jak podaje „Dziennik Polski”, dotyczy ośmiu spośród oskarżonych osób, które zdecydowały się na dobrowolne poddanie się karze w postaci grzywien.
„To w głównej mierze osoby, które były zainteresowane nabyciem albo wynajęciem od miasta nieruchomości i obiecywały łapówki lub ich udzieliły osobom, pełniącym rolę pośredników. Nie były one zatrudnione w ZBK ani w Urzędzie Miasta Krakowa. Nie grały głównych ról w korupcyjnym procederze w Krakowie, tylko na nim skorzystały: były beneficjentami bezprawnych działań w ZBK lub magistracie” – czytamy na łamach dziennika.
Sprawa reszty oskarżonych, w tym krakowskich urzędniczek, została wyłączona do odrębnego postępowania.