Lettieri mówi o problemie Wieczystej. „Wielu gra dla siebie, nie dla zespołu”
Punkty uciekają w końcówce
Było to „oczko” w debiucie włoskiego szkoleniowca z GKS-em Tychy. Potem przyszły dwie kolejne porażki – z Pogonią Grodzisk Mazowiecki (2:3) i miniony weekend z Miedzią Legnica (2:3).
Wspólne dla tych wszystkich spotkań jest to, że Wieczysta traci gole i punkty w końcówkach spotkań. Bramka, która dała legniczanom zwycięstwo padła w 88. minucie. Bohaterem został rezerwowy Marcel Mansfeld.
Wcześniej gospodarze prowadzili już 2:0 (szybki gol Jakuba Serafina po przerwie podwyższył wynik), a dzięki zrywowi w ciągu dwóch minut pomiędzy 59. i 60. minutą piłkarze Żółto-czarnych potrafili doprowadzić do wyrównania.
Pogoń Grodzisk Mazowiecki również zadała Wieczystej decydujący cios w 90. minucie. Podobnie GKS Tychy, wcześniej Odra Opole, czy Wisła Kraków. Lettieri wskazał, że to nie problem ostatnich spotkań. – On trwa od początku sezonu. 70-80 proc. goli tracimy w końcówkach meczów – powiedział.
Kwiecień wyszedł przed końcem
Na pomeczowej konferencji prasowej Lettieri odpowiadał na pytanie, czy po słabym starcie nie boi się o swoją pozycję w Wieczystej. Karol Bugajski z „Przeglądu Sportowego” przekazał, że sponsor klubu Wojciech Kwiecień wyjechał ze stadionu w Legnicy przed końcem meczu. Można się domyślać, w jakim był nastroju.
– Pracuję w swoim fachu 30 lat. Gdybym się obawiał, że stracę pracę, to lepiej zakończyć karierę – krótko odparł Lettieri. Obejmował drużynę na pozycji wicelidera, a obecnie jest szósta z 15 punktami straty do prowadzącej Wisły.
Wiele indywidualności, mało drużyny
58-latek już dawno jako trener nie zasmakował zwycięstwa. Jego krótka przygoda w tajskim Uthai Thani zakończyła się na trzech remisach i czterech porażkach. Ostatni triumf to 10 maja, prowadząc inną tajską drużynę Muangthong United w półfinale pucharu kraju.
Lettieri wskazał na problem Wieczystej. – Widzę, że wielu zawodników gra dla samych siebie, a nie dla zespołu. To nie chodzi o doświadczenie, ale o mentalność – podkreślił.
Nie widział tego 30 lat
Urodzony w Szwajcarii trener niewiele na razie zmienił jeśli chodzi o grę zespołu. Wieczysta pod jego wodzą strzeliła siedem goli, ale aż dziewięć straciła. Włoch mówi, że przez 30 lat swojej kariery nie widział takiej sytuacji, aby strzelając tyle goli, nie wygrać meczu. Dostrzega przede wszystkim problemy w defensywie.
– Moją pracą jest zmienić coś w obronie. Sprawić, aby grała bardziej kompaktowo. Mamy problem zawsze, kiedy tracimy piłkę i nadziewamy się na kontrataki. Nie kiedy rywal buduje swoje akcje – tłumaczył.
Dodał, że z Miedzią Wieczysta traciła gole po swoich łatwych stratach. – W pierwszej połowie było ich ze 30. W ostatnich trzech meczach nie straciliśmy żadnej bramki po ataku pozycyjnym przeciwnika. Wszystkie gole to nasze łatwe straty – powiedział Lettieri.